Cmentarz ewangelicki w Bogusławowie

W Bogusławowie (gmina Wielgomłyny) mieszkało niegdyś całkiem sporo ewangelików. Pozostał po nich opuszczony kościół oraz cmentarz.

O kościele pisałem już dobrych kilka lat temu. Tutaj znajduje się szerszy opis oraz zdjęcia. Szkoda, że ten budynek niszczeje…

Czerwiec 2017 r., fot. Paweł Dudek

Czerwiec 2017 r., fot. Paweł Dudek

Wielokrotnie odwiedzałem Bogusławów, gdzie mieszka na stałe zaledwie kilku ludzi. Pewnego razu próbowałem odnaleźć pozostałości po znajdującym się gdzieś tam cmentarzu ewangelickim, ale nie udało mi się wówczas nic odnaleźć. W końcu gdy natrafiłem na dokładną lokalizację na mapach Google, postanowiłem jeszcze raz spróbować. Do Bogusławowa zajechałem od strony Huty Drewnianej. Leśna droga jest niesamowicie piaszczysta i przejechanie tamtędy rowerem jest przez to bardzo kłopotliwe. Do szybszego poruszania się zmusiła mnie chmara owadów, które zostały w tyle gdy przyspieszyłem przed samym Bogusławowem. Cmentarz znajduje się w zagajniku, ponad 200 metrów w linii prostej od opuszczonego kościoła. Jednakże kościół nie jest raczej dobrym odniesieniem do szukania cmentarza, ponieważ trzeba by przejść przez dwa pola i jeszcze przez czyjś teren tuż za domem. Lepiej zejść z drogi biegnącej przez wieś i iść w kierunku południowym wzdłuż skraju zagajnika ok. 100 metrów. Po tych 100 metrach należy wejść między drzewa i szukać.

Lipiec 2025 r., fot. Paweł Dudek

Lipiec 2025 r., fot. Paweł Dudek

Lipiec 2025 r., fot. Paweł Dudek

Lipiec 2025 r., fot. Paweł Dudek

Lipiec 2025 r., fot. Paweł Dudek

Lipiec 2025 r., fot. Paweł Dudek

Zauważyłem, że charakterystyczne dla takich zapomnianych cmentarzy są gęste, zielone przestrzenie porośnięte barwinkiem. Jako symbol nieśmiertelności roślina ta bardzo szybko zagarnia dla siebie duże połacie ziemi. Gdy zobaczyłem barwinek w lesie, wiedziałem już niemal na pewno, że jestem na terenie cmentarza. Zacząłem szukać krzyża, o którym wspominał mi wielokrotnie Tomasz Kolmasiak. W 2012 roku z dwiema innymi osobami – potomkiem niemieckich osadników oraz mieszkańcem Bogusławowa postawił on krzyż w miejscu wcześniejszego, który spróchniał i przewrócił się trzy lata wcześniej. Na starym krzyżu dało się jeszcze odczytać rok – 1915. Krzyż z 2012 roku również nie przetrwał próby czasu, a nawet potrzebował go mniej, aby położyć się pośród dywanu z barwinka. Obok krzyża zauważyłem szklaną oprawę od znicza. Gdzieś w pobliżu widać, że ktoś próbował grzebać w ziemi. Nieco dalej znalazłem fragment betonowego bloku, który mógł być kiedyś zarówno nagrobkiem, ale też równie prawdopodobne, że był odpadem budowlanym. Trudno stwierdzić. Jak już wspomniałem, cały teren pokryty jest barwinkiem, ale gdyby się przypatrzeć, to można zauważyć delikatne zróżnicowanie fragmentów terenu, co może być pozostałością po grobach ziemnych.

Lipiec 2025 r., fot. Paweł Dudek

Lipiec 2025 r., fot. Paweł Dudek

O tym oraz o wielu innych zapomnianych cmentarzach z terenu powiatu radomszczańskiego pisałem w XIX tomie „Zeszytów Radomszczańskich”.