Co ukryto w miedzianej bani u szczytu kościoła Św. Lamberta?

Ten artykuł dodałem 30.10.2019 roku

Przypuszcza się, że kościół Św. Lamberta w Radomsku istniał już w XI wieku. Pierwotnie była to budowla drewniana, wielokrotnie przebudowywana. W XIX wieku budynek podupadł na tyle, że nie nadawał się już nawet do remontu. W latach 1869-1876 wzniesiono nowy kościół. Autorem projektu był architekt Konstanty Wojciechowski. Zapewne jeszcze nie jeden raz na blogu będę pisał o kościele, parafii oraz duchownych związanych z tym obiektem. Teraz chciałbym się skupić na jednym wątku.

Budowa oraz wykończenie nowego kościoła trwała niemal osiem lat. Pochłonęła mnóstwo energii, czasu oraz pieniędzy ofiarodawców. Aby zachować pamięć związaną ze starym kościołem i nową inwestycją, stworzono ich opisy, zapisano nazwiska ofiarodawców oraz innych osób, które przyczyniły się do powstania nowego obiektu. Podpisali się pod tym członkowie komitetu budowy, budowniczowie oraz inne osoby. Zwój pergaminu będący swoistą kroniką trafił w dwa miejsca. Pierwsze miejsce to fundament głównego ołtarza – kronika została tam wmurowana w okrągłej ołowianej puszcze. Drugi egzemplarz trafił do miejsca, które zobaczyć może każdy, na co dzień, ale zajrzeć do środka – nikt. To miedziana bania znajdującą się nad główną wieżą kościoła, tuż pod krzyżem. Zalutowano ją, aby do środka nie dostała się woda. I właśnie w tych dwóch miejscach znajdują się cenne dokumenty związane z budową kościoła Św. Lamberta. To kapsuły czasu z XIX wieku, nie ma potrzeby aby je otwierać.

Artykuł napisałem na podstawie książki Romualda Hubego pt. „Kościół parafialny Stary i Nowy w Radomsku” (Radomsko 1993 – reprint).

1600 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)

Tagi dla tego wpisu: