Dzieje zakonu Kartuzów w Polsce (z wątkiem gidelskim)

Ten artykuł dodałem 30.09.2017 roku

Podczas zwiedzania kościoła NMP Bolesnej w Gidlach natrafiłem m.in. na tablicę z krótką historią zakonu Kartuzów w Polsce. Poniżej przedstawiam więc to, czego się dowiedziałem. Uzupełniłem te informacje także innymi źródłami.

Zakon został założony przez Świętego Brunona z Kolonii, a zatwierdzony przez papieża Aleksandra III w 1110 roku. Ubiór zakonników składał się z włosienicy, sukiennego habitu, skórzanego lub konopnego pasa, szkaplerza i białego kaptura. Zakonnik żył w oddzielnej celi, spędzając czas w milczeniu, modlitwie i pracy. Pożywienie sporządzali sami. Pościli o chlebie i wodzie trzy razy w tygodniu. O północy wstawali na jutrznię, rano schodzili na mszę konwetualną, po południu na nieszpory i kompletę. Najczęściej pracowali przy przepisywaniu ksiąg kościelnych. Byli też uzdolnionymi malarzami, snycerzami i złotnikami. Zakon Kartuzów dał Kościołowi wielu świętych, kardynałów i biskupów, a także wielu pisarzy kościelnych. Kartuzi to zakon męski i żeński o bardzo surowej regule, nie zmienionej od tysiąca lat. Obecnie Kartuzów jest na świecie kilkuset.

Jak głoszą podania, w Polsce pierwszy zakon kartuzki miał być założony w Lechniczu w Pieninach, w dolinie Św. Antoniego nad Dunajcem. Dziś jest on znany jako „Czerwony Klasztor”. Druga kartuzja, zwana Paradyżem, czyli rajem Najświętszej Maryi Panny została założona na Pomorzu w 1381 roku z fundacji Jana Ruszczyńskiego herbu Lew.

kartuzi_historia_kosciol_gidleKościół pokartuzki w Gidlach. Zdjęcie z czerwca 2016 roku.

Trzeci erem (coś w rodzaju pustelni – nazwa używana ze względu na surowy charakter zakonu) kartuzki ufundowała w 1641 roku (znalazłem również informację, że był to 1642 rok) Zuzanna z Przerębskich, wdowa po Janie Leskim, podkomorzym koronnym. Podobno sprowadziła ona Kartuzów do Gidel, ponieważ była skłócona z działającymi już w tej miejscowości dominikanami – ile w tym prawdy, nie wiadomo. Dziedziczka Gidel zapisała Kartuzom wsie: Gidle, Niesulów, Górka, Skrzypiec, Steszów, Ruda, Babie, Lusławice, Pabianice, leżące w powiecie lelowskim. Początkowo za dom modlitwy służyła im kaplica drewniana. Dopiero w 1751 roku rozpoczęli budowę nowego kościoła, który istnieje zresztą do dziś. Budowa zajęła im 16 lat. Ołtarz Najświętszej Maryi Panny Bolesnej razem z kościołem poświęcony został 8 listopada 1767 roku. Pierwsi zakonnicy tej kartuzji, w liczbie ośmiu, przybyli z Paradyża na Pomorzu. Pierwszym przeorem był Niemiec. Kościół wzniesiono za przeorstwa Polaka, Franciszka Pasieki.

Po kasacie zakonu w 1819 roku, klasztor miał czterech kapłanów i braciszka. W tymże roku zjechał do Gidel Samuel Linde i z kartuzji zabrał 116 wolumenów ksiąg do biblioteki publicznej w Warszawie. Część zabudowań klasztornych przeznaczono na fabrykę płócien, a część na browar (w 1877 roku).

W 1839 roku zmarł ostatni gidelski członek zakonu – O. Adam Grabowski. W 1884 roku, staraniem księdza Wincentego Kochanowicza, kościół pokartuzki stał się siedzibą gidelskiej parafii i służy jej do dziś. Więcej na temat gidelskiej parafii można przeczytać tutaj.

Ze wzniesionych przez Kartuzów budynków ich zespołu klasztornego do dziś przetrwał kościół, barokowa brama oraz dwupiętrowa dzwonnica. Wszystkie trzy obiekty są wpisane do rejestru zabytków.

166 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj

Ważne info

1. Jestem autorem wszystkich artykułów (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku).
2. Jestem autorem wszystkich zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku).
3. Zdjęcia w artykułach są aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, tzn. zostały zrobione najpóźniej do miesiąca wcześniej (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku).
4. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, dać piątaka, napisz na pawel@radomsk.pl
5. Punkty nr 1. i nr 2. oznaczają, że możesz sobie czytać, oglądać, ale nie kopiować. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na adres podany w punkcie 4, na pewno się dogadamy.