Fabryka Giętych Mebli „Labor”

Ten artykuł dodałem 9.02.2020 roku

Materiał autorstwa Jacka Kamieniaka

Czytając o historii radomszczańskiego przemysłu najczęściej napotykamy nazwy wielkich zakładów takich jak Thonet, Metalurgia, Mazowia, Ksawery Wünsche i S-ka. Rzadziej pisze się o mniejszych jak Wykańczalnia Mebli Giętych „Krzesło”, Fabryka Mebli Amerykańskich i Tapicerowanych Morysa Lewkowicza, Józef Müntz i S-ka Fabryka Mebli Giętych w Radomsku, Wytwórnia Mebli Giętych „Eden” czy Fabryka Giętych Mebli „Labor”. W temacie tych mniejszych firm piśmiennictwo jest ubogie, a informacje są często lakoniczne i szczątkowe. W niniejszym artykule zajmę się Fabryką Giętych Mebli „Labor”, która mieściła się jak wynika ze źródeł przy ulicy Narutowicza pod numerami od 18 do 22. Co wiadomo o tej firmie?

Na stronie Muzeum Historii Żydów Polskich Polin (dostęp 08.02.2020), można przeczytać cytat:

Fabryka mebli „Labor” – właścicielami w 1932 r. byli Emil Goldsand i Feliks Wajnapel. Początkowo mieściła się przy obecnej ul. Narutowicza 22, w jednopiętrowym budynku murowanym, o dachu jednospadowym, krytym papą, wybudowanym w 1918 roku. Zatrudniała około 30 osób na jedną zmianę. Fabryczka posiadała następujące maszyny i urządzenia produkcyjne: lokomobilę parową, piłę taśmową, frezarkę, heblarkę, parniki, piły tarczowe. Produkowała głównie krzesła, później również drewniane obręcze do rowerów. W latach 1926–1927 fabryczka została przeniesiona na ul. Narutowicza 18. Mieściła się wówczas w murowanym budynku jednopiętrowym, o dachu jednospadowym, krytym papą. Budynek zachował się do dziś. Użytkowany jest obecnie przez spółdzielnię stolarską.

W poprzednio zajmowanym budynku przy ul. Narutowicza 22 w latach 1926–1927 została uruchomiona olejarnia. Posiadała ona lokomobilę parową, walce do mielenia nasion roślin oleistych, o 6 złożeniach, 3 prasy i inne urządzenia produkcyjne. Zatrudniała 10–15 osób. Po drugiej wojnie światowej upaństwowiona. Czynna była do 1951 roku. Budynek zachował się do dziś. Użytkowany jest obecnie przez przetwórnię owoców.

Treść hasła została przygotowana na podstawie tekstu Katalogu zabytków budownictwa przemysłowego w Polsce wydawanego od 1958 r., za zgodą Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Grzegorz Mieczyński w „Firmy radomszczańskie w dwudziestoleciu międzywojennym. Katalog.” s.224 podaje:

„Labor” Sp. z o.o. – fabryka mebli giętych i wyrobów drzewnych, ul. Narutowicza 19. Spółka powstała 26 maja 1926 r., została zarejestrowana 28 lutego 1927 r. pod nr B-244. Kapitał zakładowy w wysokości 42 000 zł podzielono na 24 udziały po 1750 zł. Do zarządzania spółką uprawniony był posiadacz największej ilości udziałów (6) Emanuel Goldsand wspólnie z jednym z udziałowców: Adolfem Chaskielewiczem, Janem Koniecznym lub Klemensem Kornhöferem. Od 1928 r. do zarządzania spółką uprawnieni byli Emanuel Goldsand i Fiszel Wajnapol (razem) lub jeden z nich łącznie z którymkolwiek pozostałym wspólnikiem tj. Adolfem Chaskielewiczem, Janem Koniecznym, Hermanem Witte lub Klemensem Kornhöferem. W 1932 r. prowadzone było postępowanie sądowe mające doprowadzić do ugody z wierzycielami. Spółce udzielono 3-miesięcznego sądowego odroczenia spłat należności. Nadzorcą sądowym wyznaczono Mikołaja Bykowa. W 1936 r. Jan Konieczny wystąpił ze spółki. W 1940 r. Zarząd stanowili Klemens Kornhöfer i Emanuel Goldsand. 22 marca 1941 r. Wydział Zamiejscowy Piotrkowskiego Sądu Okręgowego w Częstochowie wpisał firmę do nowego rejestru pod nr B-2282028.

W archiwum Muzeum Regionalnego w Radomsku znajduje się bardzo ciekawy dokument dotyczący firmy „Labor”. Jest to „Plan Fabryki Giętych Mebli „Labor przy ulicy Narutowicza 20 w Radomsku” (fot.1). Sygnatura 849 T.8. Dokument jest zniszczony, częściowo w stanie fragmentarycznym. Jest bardzo ważny nie tylko w kontekście omawianej firmy, ale rzuca światło na to, jak wyglądały ówczesne niewielkie fabryczki, sposób ich urządzenia i wygląd dokumentów projektowo-budowlanych z końca lat 20-tych XX w.

Fot. 1

Na fot.2 str. lewa można przeczytać, że jest to „Zatwierdzenie projektu urządzenia mechanicznej wytwórni mebli giętych w Radomsku przy ulicy Narutowicza 20” przez ówczesny Urząd Wojewódzki w Łodzi z dnia 1 lutego 1929 roku. Zatwierdzenie obwarowane jest całym szeregiem warunków natury BHP, p. poż., technicznych i socjalnych, które pokazują, że już w tamtych czasach nie zaniedbywano tej tematyki. Poza oczywistymi zaleceniami, które mogłyby być aktualne współcześnie, zwraca uwagę wymóg z punktu nr 8 „ustawienia odpowiedniej ilości spluwaczek z płynem odkażającym”. Widocznie dawniejsi robotnicy mieli w zwyczaju dużo pluć. Być może w związku z występowaniem silnego zapylenia oczyszczali w ten sposób drogi oddechowe. Po prawej stronie fot.2 widzimy plan orientacyjny, pokazujący usytuowanie projektowanych budynków fabrycznych oraz ustępów w kolorze czerwonym. Nazwy ulic takie same jak obecnie.

Fot. 2

Fot. 3 to rzuty parteru i piętra budynku fabrycznego. Po lewej stronie klatki schodowe. Na parterze ustawione miały być ciężkie obrabiarki takie jak freizmaszyny (nie wiem co to znaczy), heblarki, tokarka i bormaszyny (czyli wiertarki). Na parterze planowano urządzić montownię i szlifownię. Na symbolach maszyn zwraca uwagę wrysowanie kół pasowych. Maszyny były napędzane centralnie poprzez wały biegnące pod sufitem i pasy płaskie z jednego źródła napędu (lokomobili lub dużego silnika). Wał obracał się, a jeśli pracownik chciał uruchomić daną obrabiarkę napinał dźwignią jej indywidualny pas i maszyna zaczynała pracować.

Fot. 3

Fot.4 str. lewa to ciąg dalszy z rys. 3. Kolejno widac na planie trzy zbiorniki. Napis jest zatarty, można odczytać tylko jego koniec, ale wg mnie jest to hydrofornia (czyli system zaopatrywania fabryki w wodę), albo ekshaustornia (czyli system zbiorników odprowadzania pyłów i wiórów wspomniany w warunkach z fot.2). W osobnym niewielkim pomieszczeniu u góry stanąć miał silnik napędowy opisany jako „motor”. W zakladach takich stosowane były do centralnego napędu duże silniki spalinowe (również gazowe) lub elektryczne. W następnym pomieszczeniu zaprojektoano kotłownię, w której znalęźć się miała lokomobila, czyli stacjonarna maszyna parowa, rodzaj parowego silnika. Z kół napędowych lokomobili poprzez pasy płaskie napęd przekazywany był do centralnych wałów. Osobom zainteresowanym polecam zwiedzenie Muzeum Techniki w Maleńcu https://maleniec.pl/ gdzie można zobaczyć kompletny zakład produkcyjny z takim systemem napędowym. Obok kotłowni ślusarnia i tokarnia z dwiema tokarkami. Zapewne była to część, która miała służyc do remontów i dorabiania niezbędnych w fabryce części. U dołu przekrój komina. Po prawej stronie fot. 4 rzuty i przekroje pokazujące jak budynki miały wyglądać.

Fot. 4

Fot.5 to ciąg dalszy rzutów. W lewym dolnym rogu przekrój kotłowni z lokomobilą i wałem odbioru napędu w kolorze niebieskim. Architektura typowa dla budownictwa przemysłowego tego okresu. Duże okna podzielone na wiele małych szybek.

Fot. 5

Fot.6. rzut piętra z wymiarami

Tak jak wspomniałem, plan jest z 1929 roku. Istnieją informacje, że w 1932 roku firma „Labor” upadła. G. Mieczyński wspomina, żę w 1932 r. prowadzone było postępowanie sądowe mające doprowadzić do ugody z wierzycielami. Nie mam wiedzy, czy plany budowy zostały zrealizowane. A może to właśnie owa budowa nowych obiektów była przyczyną problemów finansowych firmy?

Jacek Kamieniak
luty 2020

1230 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)