Mówi się, że najtrudniejszy jest pierwszy krok, ale czasem ten krok wymaga pokonania nie tylko własnej tremy.
21 kwietnia 2026 r., fot. Paweł Dudek
Kiedy przygotowywałem się do wystąpienia na międzynarodowej konferencji naukowej organizowanej przez Uniwersytet Jagielloński, wiedziałem, że to będzie dla mnie sprawdzian wszystkiego – moich badań, moich umiejętności językowych i mojej odwagi. Bo stresowałem się niesamowicie!
To był mój debiut w roli prelegenta na tak prestiżowym forum. Całe wydarzenie pt. „Forgotten voices. Holocaust memories through the perspective of minorities” odbywało się online i w całości w języku angielskim. Przez długi czas zastanawiałem się, czy podołam nie tylko samej prezentacji, ale i sesji Q&A, która wymagała reagowania na żywo przed międzynarodową publicznością.
Czułem jednak, że mój stres jest mniej ważny od tematu, który prezentuję: „Children of dust and heaven. A diary from nazi occupation through the Holocaust. A book about the Jews of Radomsko, unknown in Poland”. Opowiadanie o zapomnianych losach żydowskiej społeczności mojego Radomska na podstawie niemal nieznanej książki stało się dla mnie czymś naprawdę ważnym.
Strach ma wielkie oczy. Poszło!
Zobacz podobne artykuły:
Zobacz podobne artykuły:






