O tym jak proboszcz z Borzykowej dostał dyspensę od celibatu

W 1210 roku w Borzykowej (obecnie gmina Żytno) odbył się synod – zjazd duchowieństwa połączony ze zjazdem książąt. Synod ten był ważnym wydarzeniem nie tylko dla Kościoła, ale również dla ludzi świeckich, ustalał szereg relacji między państwem a Kościołem. W tym wpisie chciałbym się jednak skupić na na pewnej anegdocie.

W kościele w Borzykowej znajduje się tablica pamiątkowa nawiązująca do synodu z 1210 roku. Fot. Paweł Dudek

Na synodzie w Borzykowej odczytano po raz pierwszy w Polsce bullę papieża Innocentego III, która nakazywała księżom celibat. Gospodarz spotkania – proboszcz z Borzykowej miał wówczas żonę. I tu zaczyna się historia, którą można traktować jako anegdotę, bo o oficjalnych dokumentach nie słyszałem. A może taki gdzieś istnieje? Biskupi chyba zorientowali się, że nie mogą zacnego gospodarza spotkania ot tak pozbawić małżonki. W dodatku zrobiło im się tym bardziej żal, bo kobieta ta świetnie gotowała przez cały pobyt uczestników synodu, starała się, aby na stołach nie zabrakło nic pysznego. „Przez żołądek do serca” – głosi stare powiedzenie, trudno mi jednak powiedzieć czy na początku XIII wieku było już ono w użyciu. Efekt był taki, że biskupi wydali specjalną dyspensę od celibatu dla proboszcza parafii Borzykowa. Ponoć nie wydali jej imiennie, ale po wsze czasy, więc i teraz miałaby ona obowiązywać…

Warto dodać, że mimo wprowadzenia celibatu jeszcze przez wiele wieków sporo księży posiadało żony.

779 razy oglądano od początku 3 razy oglądano dzisiaj