Opuszczony spichlerz w Sekursku

Ten artykuł dodałem 24.05.2018 roku

Ten budynek rzuca się w oczy z daleka. Widać do dość dobrze z drogi prowadzącej z Żytna do Sekurska. Z bliska robi niesamowite wrażenie.

spichlerz_sekursko_1

spichlerz_sekursko_2

Warto tutaj wytłumaczyć, czym właściwie jest budynek zwany spichlerzem (czasem używa się formy spichrz). To magazyn na materiały sypkie, głównie zboża. Zwykle ma małe otwory okienne, czasem posiada elementy ozdobne.

spichlerz_sekursko_3

XX-wieczny spichlerz w Sekursku zbudowany jest z cegły, kryty dachem dwuspadowym, ma pięć pięter. Od frontu znajdował się kiedyś dźwig. Ta konstrukcja od razu skojarzyła mi się z gdańskim Żurawiem.

spichlerz_sekursko_4

spichlerz_sekursko_5

Budynek nie jest użytkowany. Udało mi się jednak zajrzeć do środka przez jedno z okien. W środku – nic specjalnego, najlepsze lata spichlerz ma już za sobą. Obok znajdują się dawne posiadłości dworskie z parkiem oraz stawem.

spichlerz_sekursko_6

581 razy oglądano od początku 2 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)