Radomszczańscy harcerze w wojnie polsko-bolszewieckiej w 1920 roku

Ten artykuł dodałem 5.01.2022 roku

Czytelniczka Anna Zatoń przesłała mi ciekawe opracowanie dotyczące udziału radomszczańskich harcerzy w Bitwie Warszawskiej w sierpniu 1920 roku. Poniżej zamieszczam ten tekst.

W Gimnazjum Humanistycznym Męskim Stanisława Niemca działało kółko polonistyczne im. Wł. St. Reymonta, które wydawało czasopismo „Nasza Szkoła”. Publikowali w niej swoje artykuły uczniowie gimnazjum. W Nr 1 z 1926 r. na s. 13-14 czytamy:

Harcerstwo. Najstarszą organizacją młodzieży w naszej szkole jest drużyna harcerska (wówczas skautowa), założona w pierwszych dniach istnienia szkoły, w roku 1915, przez p.p. J. Kowalskiego. J. Szalayową i dyrektora gimnazjum p. St. Niemca, a kierowana wojskową ręką sierżanta Legjonów Polskich, druha Anastazego Bielenina Piękna idea skautingu dostatecznie „zrozumiana przez kierowników pracy, w wielkim stopniu przyciągnęła młodzież gimnazjalną do bratnich szeregów, tak, że już w 1916 r. liczba członków drużyny wzrosła do 120, a praca, pod kierownictwem d-ha Bielenina postępowała stale naprzód. Aż przyszedł pamiętny rok 1920. Na wezwanie Matki – Ojczyzny, znajdującej się w strasznem niebezpieczeństwie, pospieszyła z pomocą między innymi i młódź harcerska z całej Polski. Pospieszyła w pierwszych szeregach walczących i ginących straszną śmiercią bohaterów. Poszli i nasi harcerze, a była ich spora garstka. Starsi, zdolni do służby wojskowej, wstąpili w szeregi bohaterów, walczących z dziką nawałą krwawego nieprzyjaciela, niosąc w ofierze Ojczyźnie swoje bujne zdrowie i młode życie. Młodsi, przeznaczeni zostali do służby wartowniczej i kancelaryjnej.

(źródło – polona.pl)

Święto Wojska Polskiego obchodzone jest 15 sierpnia na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w czasie wojny polsko – bolszewickiej w 1920 r.

Dla radomszczańskich harcerzy rok 1920 również był rokiem szczególnym. Powołano w Radomsku Komendę Miejscową ZHP, na której czele stanął dh Józef Nalewajka.

Na rozkaz Przewodniczącego ZHP (Nr 32 z dnia 7 lipca 1920 r.) odpowiedzieli harcerze, zaciągając się do „Szwadronu łękawskiego” zgrupowanego koło Bełchatowa a wchodzącego w skład 6 Pułku Ułanów. W nocy 16 lipca z Radomska do Warszawy wyjechali pierwsi ochotnicy. Wśród nich byli uczniowie Gimnazjum St. Niemca, niektórzy z nich byli harcerzami.

W „Gazecie Radomskowskiej” z dnia 7 listopada 1920 r. ukazał się artykuł, którego fragment pozwolę sobie przytoczyć:

Witajcie Młodzi Obrońcy! (…) Pamiętny jest dzień, w którym Ty młoda, ale wielka duchem pełna miłości Ojczyzny, Drużyno Harcerska, opuściłaś mury Radomska. (…) Dziś wracasz, Ukochana Drużyno, z wawrzynami na czole, a z bliznami (…) Wracasz, ale szeregi twoje nie zupełne, pozostawiłaś ofiary na polu chwały, aby dać innym szczebel do zwycięstwa. Zostawiłaś na polach Surażskich, dalekich od nas, zwłoki drucha (pis. oryg.) Zygmunta Gasika, który zginął 28 lipca ugodzony dwoma kulami nieprzyjacielskiemi (…)”. W walkach następnych ciężkie rany odnoszą: Nowakowski Edward, Kwiatkowski Zygmunt, Kuchciak N., Dobrakowski Piotr, Koperski Walerjan, Majewski Leon drudzy jak Stefańczyk Zygmunt, Malcher Bolesław, Kurzynoga Adam, Starostecki Bogdan, Kępka Hipolit, Parzonka Saturnin, Jędrzejczyk Aleksander, Ślęzakiewicz Stefan i Barański Władysław dostają się do niewoli, a Cajzyk Zygmunt, Szubert Zygmunt, Winnicki Czesław, Czarnecki Aleksander, Mazur T., Szwedowski Jan, Nalewajko Józef i Orłowski giną bez wieści.”*

Nazwiska niektórych uczniów – harcerzy (Cejzik, Gasik, Koperski, Jędrzejczyk, Ślęzakiewicz, Winnicki, Nalewajka, Orłowski) widnieją na tablicy w klasztorze Franciszkanów. Nie są mi znane losy pozostałych harcerzy wymienionych w artykule. Być może ich nazwiska mieszczą się w dopisku „I INNI”.

M.M. Stalka „Harcerstwo Radomszczańskie 1915-2005” oraz Wł. Niekrasz „Harcerze w bojach”.

* Zniekształcenie nazwisk: na tablicy w Klasztorze widnieje nazwisko „Nalewajka” – w artykule – „Nalewajko”, podobnie nazwisko „Cajzyk” – „Cejzyk”, „Cejzik”.

W czasopiśmie kółka polonistycznego im. Wł. St. Reymonta uczniów Gimnazjum Humanistycznego Męskiego Stanisława Niemca w Radomsku „Nasza Szkoła” Nr 1 z czerwca 1926 r. na s. 4 i 5 znajduje się artykuł ucznia klasy VII tejże szkoły Wincentego Kępy p.t. „Nasi polegli”. Opisuje w nim losy uczniów – w tym harcerzy, którzy wzięli udział w walkach 1920 r. Byli to druhowie:

„Cejzik Zygmunt, urodzony w Warszawie w r. 1905, syn Antoniego i Zofji, ukończył 5 klas gimnazjum. Na pierwsze wezwanie generała Hallera wstąpił do armji ochotniczej dnia 10 lipca 1920 r. Służył w I dywizji ochotniczej, 201 pp., 2-gim bataljonie, 5-ej kompanji. Na front wyszedł w dniu 26 lipca 1920 r. Na polach wsi Paproci zginął podczas ataku na bagnety. Towarzyszem jego w boju był uczeń gimnazjum płockiego Czeszowski, który w tym samym ataku został ciężko ranny i widział śmierć Cejzyka.

Gasik Zygmunt, urodzony w dniu 20 lipca 1901 roku, syn Kazimierza i Wiktorji, uczeń klasy V, wyruszył w dniu 16 lipca 1920 r. wraz z harcerzami do Warszawy. Na front wyszedł z 205 tym pp. W dniu 28 lipca z kilkoma towarzyszami poszedł na wywiad — było to na polach Suraża, nad rzeką Narwią. Na prawym brzegu byli bolszewicy i skoro tylko spostrzegli wywiadowców, poczęli ich zasypywać gradem kul. Gasik został trafiony w dłoń prawej ręki; kula rozsadziła kolbę karabinu i raniła Gasika pod kolanem. Wywiadowcy cofnęli się, zabrali z sobą rannego i złożyli go pod szopą w Surażu, gdzie wkrótce umarł z odniesionych ran. Bolszewicy zająwszy Suraż, zakopali Gasika w kartoflach. Dnia 13 września 1920 r., gdy bolszewicy zostali wypędzeni, do Suraża przyjechała matka Gasika, kazała zwłoki wyjąć i pogrzebać na miejscowym cmentarzu.

Ślązakiewicz (Ślęzakiewicz) Stefan, urodzony w Radomsku, syn Jana i Marji, wstąpił do armji jako ochotnik. Po krótkim pobycie w Warszawie, wyruszył na plac boju. Pod Surażem dostał się do niewoli bolszewickiej, z której wraz z kilkoma kolegami po dwóch dniach uciekł i ukrywał się na wiejskim cmentarzu. Pożywienia dostarczała pewna Polka. Ślązakiewicz, chcąc się dostać z powrotem do polskiej armji, zbłądził i przyszedł nad granicę litewską. Tu dostał się do niewoli litewskiej, w której przebywał od dnia 5 września 1920 roku, aż do czasu wymiany jeńców wojennych między Polską a Litwą. Z niewoli wrócił chory, umieszczony został więc w szpitalu w Grodnie, skąd napisał list do rodziny. Pisał, że ma przyjechać do domu w grudniu. Tymczasem jednak zachorował na tyfus i został przewieziony do szpitala wojskowego w Poznańskiem, gdzie zmarł.

Winnicki Czesław, urodził się w Łodzi dnia 22 kwietnia 1903 roku, był synem Zygmunta i Julii. W początkach lipca 1920 roku wstąpił do armji ochotniczej. Dnia 20 lipca poszedł na front, walczył pod Baranowiczami i tam prawdopodobnie poległ — bliższych wiadomości brak.

Nalewajko (Nalewajka) Józef, urodzony w Grabowej, gminy Kruszyna, wstąpił z początkiem lipca 1920 r. do wojska jako ochotnik. Z wojny nie powrócił, a po za tem brak bliższych danych.

Orłowski Józef, urodzony w Radomsku, dnia 8 stycznia 1900 r. syn Antoniego i Marji, wstąpił do wojska jako ochotnik. Walczył pod porucznikiem Czarneckim. Na polach Srebrna i Jabłonny, podczas odwrotu w stronę stacji Małkinia, poległ w potyczce z kozakami Budiennego, otrzymując postrzał w głowę. Kula przeszyła mu kark, wychodząc w okolicy pulsu. Było to dnia 4 sierpnia 1920 r.

(pisownia oryginalna)
źródło polona.pl

110 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)