Ruiny zamku w Majkowicach

Majkowice to miejscowość położona w powiecie piotrkowskim, ale przez wiele lat znajdowała się ona w powiecie radomszczańskim. Stąd też pomysł, aby jednak poświęcić artykuł na opisanie znajdujących się tam ruin zamku.

Właściwie powinno się używać określenia dwór, gdyż według przyjętej klasyfikacji obiekt w Majkowicach nie jest prawdziwym zamkiem. Mówi się nawet, że to swoisty przejaw tęsknoty średniozamożnej szlachty do po­sia­da­nia prawdziwego zamku. Na pierwszy rzut oka widać, że do Olsztyna, Malborka czy Chęcin było mu daleko, bardzo daleko. Niemniej obiekt jest ciekawy i warto go zobaczyć z bliska!

Ruiny dworu w Majkowicach. Litografia autorstwa Napoleona Ordy i Maksymiliana Fajansa z ok. 1873-1883

Sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana, gdy napiszę, że w Majkowiacach w sumie istniały, kolejno po sobie, aż trzy obiekty o charakterze obronnym czy rezydencyjnym. Omówię je poniżej po kolei.

We wschodniej części wsi znajdował się najstarszy obiekt tego typu, fortalicja została zbudowana w XIII wieku i należała do rodu Na­go­dzi­ców-Je­lit­czy­ków. Najprawdopodobniej była to drewniana wieża. Funkcjonowała ona jeszcze w pierwszej połowie XIV wieku. Dziś nie ma już po niej żadnych śladów oprócz niewielkiego kopca, właściwie niczym nie wyróżniającego się w terenie. Nieco bliżej rzeki Pilicy, na północny wschód od lokalizacji wspomnianej wieży można zauważyć kolejny nasyp, właściwie już niewidoczny. Jesienią 1944 roku Niemcy zniwelowali ten teren, umacniając linię obrony na Pilicy. W źródłach wspomina się o tym obiekcie jako o „castrum Surdęga”, ale mylnie jest on kojarzony ze znanym rycerzem Florianem Szarym. Zapewne do tych rzekomych związków przyczynił się kronikarz Jan Długosz, po którym w XIX wieku powtarzano taką informację w literaturze. Florian Szary rzeczywiście mieszkał na tych terenach. Obiekt zbudowali jednak jego potomkowie w XIV wieku lub później. A przestał on istnieć w wieku XVI.

1907 r., widok od strony zachodniej. Źródło: fotopolska.eu

Rok 1953 lub nieco wcześniej. Autor zdjęcia: Helena Hohensee-Ciszewska. Zdjęcie ze zbiorów Państwowego Instytutu Sztuki, skan z Katalogu zabytków sztuki w Polsce, tom II, zeszyt 8, Warszawa 1953

1958 r., baszta z oznaczeniem strzelnic. Źródło: fotopolska.eu

1958 r.,ryzalit wschodni z bramą wjazdową. Źródło: fotpolska.eu

1958 r. Ruiny od strony północnej. Źródło: fotopolska.eu

1958 r. Wnętrze baszty, kondygnacja druga i trzecia. Źródło: fotopolska.eu

1958 r., pomieszczenia piwniczne. Źródło: fotopolska.eu

Lata 1960-1965. Zdjęcie bardzo podobne do zdjęcia z 1953 roku, które umieściłem nieco wyżej. Źródło: fotopolska.eu

Najbardziej zachowane (chociaż to i tak słowo na wyrost) są ruiny trzeciego z kolei obiektu w Majkowicach, tego, który znajduje się na prawo od drogi prowadzącej ze Zbyłowic i Bąkowej Góry. Jego budowę datuje się na lata 1500-1520. Był to gmach renesansowy z kamienia i cegły postawiony przez rodzinę Majkowskich-Nagodziców. Jego układ ma nietypowy kształt. Dwór składał się z domu mieszkalnego (wymiary ok. 15,5 m x 13,5 m). Od strony północnej i wschodniej do tej części mieszkalnej dostawiono dwa ryzality (w skrócie – ryzalit to dodatkowa, wysunięta część budynku). Północny ryzalit był klatką schodową, a wschodni – przejazdem dla koni oraz pełnił rolę kaplicy. Bardzo ciekawym elementem, najlepiej zresztą zachowanym w stosunku do całej reszty jest baszta od strony północno-zachodniej. Została ona dobudowana do całości w późniejszym czasie. Na parterze jest ona okrągła, na pierwszym piętrze jest ośmiobokiem, a na drugim – kwadratem. Widoczne okienka strzelnicze w formie dziurki od klucza miały charakter tylko dekoracyjny. Na uwagę zasługują również zachowane renesansowe obramowania wokół okien baszty. W dolnej części warto zwrócić uwagę na piwnicę (absolutnie odradzam wchodzenia tam).

Plan dworu według W. Tomckiej-Puget. Kolor czarny – pierwotne mury z pierwszej połowy XVI wieku. Obszar kreskowany – mury z drugiej połowy XVI wieku. Kolor biały – XVII wiek

Majkowscy-Nagodzicowie zamieszkiwali dwór w Majkowicach do początku XVII wieku. W 1702 roku został on zniszczony przez wojska szwedzkie w czasie trwającej wówczas wojny północnej.

maj 2019 r., fot. Paweł Dudek

maj 2019 r., fot. Paweł Dudek

maj 2019 r., fot. Paweł Dudek

maj 2019 r., fot. Paweł Dudek

maj 2019 r., fot. Paweł Dudek

maj 2019 r., fot. Paweł Dudek

maj 2019 r., fot. Paweł Dudek

W rejestrze zabytków nieruchomych Narodowego Instytutu Dziedzictwa ruiny zamku w Majkowicach z pierwszej połowy XVI wieku znajdują się pod nr rej.: 738 z 27 grudnia 1967 roku. Na baszcie widoczna jest zresztą tabliczka z charakterystycznym znakiem ochrony. Dwór znajduje się na terenie prywatnym, natomiast nie spotkałem się z żadnym przeszkodami uniemożliwiającymi zrobienie kilku zdjęć.  Trzeba jednak uważać, bo są to ruiny i może tam być niebezpiecznie.

Ruiny z Majkowic znalazły się m.in. na jednej z pocztówek z mojej kolekcji. Pisałem o nie tutaj.

Zdjęcia z czerwca 2021 roku

W czerwcu 2021 roku wybrałem się tam ponownie. Zrobiłem trochę zdjęć. W zasadzie stan ruin jest taki sam jak poprzednio, ale tym razem odważyłem się m.in. wejść do wieży.

Czerwiec 2021 r., fot. Paweł Dudek

Czerwiec 2021 r., fot. Paweł Dudek

Czerwiec 2021 r., fot. Paweł Dudek

Czerwiec 2021 r., fot. Paweł Dudek

Czerwiec 2021 r., fot. Paweł Dudek

Czerwiec 2021 r., fot. Paweł Dudek

Czerwiec 2021 r., fot. Paweł Dudek

Czerwiec 2021 r., fot. Paweł Dudek

Czerwiec 2021 r., fot. Paweł Dudek

Czerwiec 2021 r., fot. Paweł Dudek

Zdjęcia z maja 2022 roku

W maju teren wokół ruin został wykoszony. Dzięki temu mogłem zobaczyć obiekt nieco dogłębniej – i chyba jest to właściwe słowo w tym miejscu. Udało mi się dotrzeć do piwnicy. Największe wejście do niej prowadzi od strony zachodniej. Jest to pomieszczenie dość niskie, o ścianach, które razem z sufitem tworzą półokrągłą przestrzeń. W środku nie ma nic nadzwyczajnego. Jedno z okien (może wejść?) wychodzi na północ, właściwie można się i tamtędy przecisnąć. Inne, mniejsze okienko jest wydrążone w suficie. W piwnicy jest niższa temperatura niż na zewnątrz, co przy majowej pięknej pogodzie dawało przyjemne uczucie chłodu. Wszedłem tam i zrobiłem zdjęcia, aby Czytelnicy nie musieli tego robić, ponieważ przypominam, że ruiny nie są bezpiecznym miejscem.

Maj 2022 r., fot. Paweł Dudek

Maj 2022 r., fot. Paweł Dudek

Maj 2022 r., fot. Paweł Dudek

4164 razy oglądano od początku 2 razy oglądano dzisiaj