Tam był dom rodzinny Herszela Grynszpana

Ten artykuł dodałem 2.05.2021 roku

Przy dzisiejszej ulicy Wyszyńskiego 11 znajdował się dom rodziny Grynszpanów. Była to żydowska rodzina, której potomek, Herszel Grynszpan zapisał się w historii świata… Obecnie w chodniku przy tej ulicy znajduje się tabliczka The Kesselman Museum (nr 9).

Kwiecień 2021 r., fot. Paweł Dudek

Kwiecień 2021 r., fot. Paweł Dudek

Herszel Grynszpan urodził się w 1921 roku w Niemczech, ponieważ jego rodzina dziesięć lat wcześniej wyemigrowała tam z Radomska. Wkrótce potem znaleźli się oni, podobnie jak kilkadziesiąt tysięcy Żydów, w trudnej sytuacji, ponieważ prawo polskie oraz prawo niemieckie zostało zmodyfikowane tak, że mogli oni stracić obywatelstwo jednego i drugiego państwa (Izraela jeszcze wtedy nie było). W listopadzie 1938 roku młody Herszel Grynszpan przebywał w Paryżu. Otrzymał on informację, że jego rodzina została deportowana przy granicy z Polską. Polska nie chciała jednak wpuścić na swoje terytorium 15 tysięcy Żydów. Herszel w prywatnym odwecie postanowił dokonać zbrodni – zabić ambasadora Niemiec we Francji, hr. Joannesa von Welczka. Gdy przybył do ambasady, zastał tam trzeciego sekretarza Ernsta vom Ratha. Zastrzelił go (vom Rath zmarł kilka dni później) i dobrowolnie oddał się w ręce policji.

Niemcy wykorzystali ten zamach propagandowo. Na pogrzebie vom Ratha szef MSZ Trzeciej Rzeszy Joachim von Ribbentrop w mowie pogrzebowej określił zamach jako atak Żydów na naród niemiecki i powiedział: „Rozumiemy wyzwanie i przyjmujemy je”. W nocy z 9 na 10 listopada miały miejsce czystki rasowe, zwane potem nocą kryształową. Zginęło około 90 Żydów, spalono 171 synagog, zniszczono 7500 sklepów należących do Żydów, zdemolowano wiele domów, cmentarzy żydowskich, ok. 26 tysięcy Żydów trafiło do obozów koncentracyjnych. Losy Herszla Grynszpana oraz jego rodziny opisałem szerzej tutaj.

260 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)