Tryptyk z Pławna w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie

Ten artykuł dodałem 1.02.2020 roku

Jakiś czas temu odwiedziłem Muzeum Narodowe w Warszawie, gdzie znajduje się oryginał tzw. tryptyku z Pławna – drewnianej płaskorzeźby ze scenami z życia Świętego Stanisława oraz wizerunkami Jezusa i Marii. Dzieło robi niesamowite wrażenie, więc warto zobaczyć je z bliska. Nazwa tryptyku z Pławna zapewne sugeruje Czytelnikom miejsce jego pochodzenia. Historia tego ołtarza jednak jest bardziej skomplikowana oraz tajemnicza. Nie wiadomo nawet kto jest autorem wszystkich części tryptyku, pewne elementy przypisuje się Hansowi Süss von Kulmbach, niemieckiemu malarzowi i grafikowi żyjącemu na przełomie XV i XVI wieku. Kiedy więc powstał tryptyk, skąd wziął swoją nazwę i co w nim jest interesującego?

Ołtarz otwarty od frontu. Fot. Paweł Dudek

Przyjmuje się, że tryptyk powstał na początku XVI wieku w Krakowie. Dokładnej daty jego powstania zapewne nigdy nie poznamy, ale na ekspozycji w Muzeum Narodowym podano, że była to druga dekada tegoż wieku. Ja odnalazłem wskazówkę mówiącą na ten temat jeszcze więcej. Skoro autor Hans Süss von Kulmbach przebywał w Krakowie w latach 1514-1518, to właśnie z tych lat powinno pochodzić to dzieło. Tryptyk posiada cechy gotyckie i renesansowe. W tamtym czasie na naszych ziemiach tworzono bowiem jeszcze według założeń poprzedniego stylu sztuk plastycznych, jak i czerpano z nowych trendów pochodzących z zachodu, czyli renesansu. Tryptyk znajdował się wówczas w jednym z krakowskich kościołów lub w prywatnej kaplicy na terenie tego miasta. To stamtąd miał trafił do kościoła w Pławnie. Zapewne stąd wzięła się jego późniejsza nazwa, tak odmienna i rzadko spotykana ze względu na to, że Pławno było (i jest) małą miejscowością.

Przyjmuje się, że tryptyk trafił do Pławna w epoce baroku. Na podstawie pośrednich danych można ustalić nieco dokładniejsze ramy czasowe. Barok w Polsce trwał od końca XVI do połowy XVIII wieku. Akta wizytacji z XVIII wieku wskazują, że wówczas tryptyk znajdował się już w Pławnie. W roku 1712, 1747 oraz 1779 na polecenie biskupa sporządzono opis miejscowego kościoła. Co ciekawe, zaznaczono wówczas, że na tryptyku znajdował się krzyż z wizerunkiem Jezusa Chrystusa. Dziś nie ma już po tym elemencie śladu. A dlaczego przeniesiono to dzieło z Krakowa do tak małej miejscowości? W epoce baroku w większych ośrodkach miejskich, czyli np. w Krakowie wymieniano starsze dzieła sztuki na takie, które podążają za najnowszymi trendami. Te stare oddawano lub odsprzedawano do wiejskich parafii. Renesanowo-gotycki styl tryptyku zapewne został uznany w wielkomiejskim Krakowie za niepasujący do nowych nurtów przybywających z Europy. Być może korzystając właśnie z takiej okazji, tryptyk został wykupiony przez kapitana Hieronima Przerębskiego – właściciela Pławna. Przerębscy byli spokrewnieni z Bogną – matką Św. Stanisława, co może też stanowić pewną podstawę do takich rozważań. Początkowo dzieło miało się znajdować w miejscowej prywatnej kaplicy Przerębskich, a po wybudowaniu pierwszego kościoła – tam właśnie miało trafić.

Pierwszej gruntownej konserwacji tryptyku dokonano w 1898 roku w Warszawie pod kierunkiem Witolda Urbańskiego. Podczas drugiej wojny światowej, w czerwcu 1942 roku hitlerowcy chcieli dzieło skonfiskować. Wobec oporu mieszkańców, nie udało im się to wtedy. Dopiero dwa miesiące później uzbrojony oddział SS otoczył kościół i je skradł wywożąc na teren Rzeszy. Po wojnie tryptyk się odnalazł i trafił do Krakowa. Po 1945 roku dzieło poddano kolejnej konserwacji, którą kierował Marian Słonecki, znany m.in. z odnowienia Ołtarza Mariackiego Wita Stwosza. W 1953 roku tryptyk został przekazany do Muzeum Narodowego w Warszawie. Wówczas to Centralny Zarząd Muzeów i Ochrony Zabytków w ogóle nie liczył się z mieszkańcami Pławna i mimo protestów tryptyk pozostał w stolicy. W kościele w Pławnie umieszczono jego kopię 2 września 1990 roku. Oryginał był kilkakrotnie prezentowany na wystawach czasowych, m.in. na Zamku Królewskim na Wawelu na wystawie pt. „Na znak świetnego zwycięstwa” zorganizowanej na 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem.

Tryptyk ten nazywany jest fachowo określeniem retabulum. To półkoliście zamknięty korpus i para ruchomych skrzydeł. Jego wymiary wynoszą 195 x 190 cm. Na rewersach skrzydeł, tworzących zamknięcie ołtarza, znajdują się dwa malowidła przedstawiające postacie Chrystusa i Maryi jako Rex et Salvator Mundi i Regina Coeli. Przedstawiony z lewej strony Chrystus w złotej koronie jest odziany w tunikę i szkarłatny płaszcz. W lewej ręce trzyma globus cruciger, prawą zaś błogosławi Marię. Matka Boża jest również ukoronowana, ma złożone modlitewnie ręce, odziana jest w ciemnoniebieski płaszcz, a na ramionach ma białą chustę. Oboje stoją na tle wzorzystej, złotej kotary; Mają wysmukłe sylwetki i delikatne rysy twarzy, zaś ich obfite szaty cechuje dynamiczny układ fałdów. Dzieło wykonano w drewnie lipowym, które jest polichromowane i złocone.

Po otwarciu skrzydeł ukazuje się sześć scen zgrupowanych w dwóch strefach, podejmujących wybrane wątki Żywota św. Stanisława. Narracja biegnie w każdej części tryptyku z góry do dołu. Na lewym skrzydle znajdują się Kupno wsi Piotrawin i Świadczenie przed królem Bolesławem, pośrodku Zabójstwo biskupa Stanisława i Rozsiekanie zwłok na Skałce, zaś po prawej Przeniesienie ciała Stanisława i Kanonizacja. Każda scena jest odrębną płaskorzeźbą charakteryzującą się zróżnicowanym sposobem opracowania treści. Wykorzystano przy tym tzw. technikę łączną, gdzie mamy do czynienia z reliefem wypukłym i wklęsłym.

Warto przyjrzeć się czytelnemu podziałowi treści otwartego tryptyku. Lewe skrzydło zawiera wątki o odcieniu gospodarczo-politycznym, treść środkowego skrzydła oscyluje wokół męczeństwa biskupa krakowskiego, prawa zaś obrazuje rosnący kult biskupa. Zawarty w Kronice Galla Anonima wątek dotyczący wykonania wyroku śmierci na Stanisławie za zdradę kłóci się z treścią Kroniki Wincentego Kadłubka, na podstawie której na tryptyku z Pławna została zobrazowana scena zabójstwa biskupa przez samego monarchę, Bolesława Szczodrego. Wydarzenia z 11 kwietnia 1079 roku, spisane przez Kadłubka, miały wpływ na kanonizację krakowskiego hierarchy przez papieża Innocentego IV, która miała miejsce 8 września 1253 roku w Asyżu. Około 1260 roku Wincenty z Kielc napisał Żywot św. Stanisława, w którym opisana jest historia kupna wsi, posiadłości rycerza Piotrowina i epizod świadczenia biskupa przed królem, w którym Stanisław broni się przed zaskarżeniem ze strony krewnych rycerza, roszczących sobie prawa do majątków po zmarłym rycerzu. Oba wątki obrazują dążenie krakowskiego kościoła do niezależności od władzy królewskiej, także od strony materialnej i majątkowej, co stanowiło istotny argument w walce o znaczenie i autorytet duchowieństwa także na polu świeckim. Kult św. Stanisława, patrona dóbr kościelnych, ożywił się w Krakowie w okresie późnego średniowiecza, bowiem w początkowych latach panowania Kazimierza Jagiellończyka miał miejsce długi spór między kapitułą krakowską i Zbigniewem Oleśnickiem z królem. Oleśnicki umacniał kult św. Stanisława legitymizując swoje prawa i świecki autorytet, podważany nie tylko przez Jagiellończyka, lecz także szlachtę. Paradoksalnie, głównie za sprawą Jana Długosza, miał miejsce wzrost kultu św. Stanisława jako patrona narodu polskiego. Na korpusie ołtarza ukazano najbardziej dramatyczne wątki Żywota, obrazujące męczeńską śmierć św. Stanisława oraz rozsiekanie zwłok, które cudownie zostały złączone. Prawe skrzydło przekazuje świadectwa glorii pośmiertnej św. Stanisława. Dolna kwatera wyobraża złożenie zrośniętego już ciała do grobu, górna – treściowo i formalnie nawiązując do sceny Świadczenia przed królem, ukazuje etap procesu kanonizacyjnego, w którym przesłuchiwani są świadkowie cudów. Zrośnięcie się rozdzielonych członków odczytywano jako cudowny znak przesądzający o sakralnym charakterze męczeńskiej ofiary biskupa, a kanonizacja pieczętowała ten fakt w wymiarze ziemskim.

Nie wszystkie wątki Żywota Św. Stanisława zostały przedstawione na tryptyku. Nie ma tam Wskrzeszenie Piotrawina i Strzeżenia zwłok przez orły (znane z licznych dzieł późnogotyckich). Ponadto w tryptyku artysta zdystansował się do moralizatorskiego aspektu obrazowania Żywota, gdzie postać Bolesława Szczodrego jest deprecjonowana. Monarcha zostaje zobrazowany w sposób równie szlachetny jak biskup, co pokazuje scena Świadczenia, dając do zrozumienia słuszność autorytetu króla.

Wykonawca dzieła wykazał wysoki poziom w operowaniu dłutem, biegłość i opanowanie rzemiosła snycerskiego, zarówno w aranżacji kompozycji, budowaniu przestrzeni i dbałości o detal. Postaci zostały umieszczone w przestrzeni w sposób zróżnicowany, zachowując charakterystyczną dla późnogotyckiej snycerki indywidualność fizjonomii twarzy. Indywidualność osób rzeźbiarz podkreślił również poprzez kostiumy – ubrane są one w stroje określające nie tylko stan i profesję, lecz także ukazujące ówczesną modę. Duża dbałość o szczegóły dotyczy także przedmiotów i elementów architektonicznych, głównie o późnogotyckiej formie (spośród nich wyróżnia się tryptyk, przed którym się modli św. Stanisław, w scenie Zabójstwa; są na nim widoczne postaci Marii z Dzieciątkiem oraz świętych Dziewic, Katarzyny i Barbary).

Jak już wspomniałem w początkowej części tekstu, tryptyk z Pławna łączy cechy gotyckie z renesansowymi. Nowy kierunek obrazują m.in. malowane rewersy, których autorem jest najprawdopodobniej Hans Süss z Kulmbachu działający w Krakowie w latach 1514–1518, głównie dla rodu Bonerów. Wedle obecnego stanu wiedzy niewykluczone jest też, iż ten sam artysta jest twórcą rzeźbionych awersów. Co więcej, w tym samym kręgu artystycznym wykonano Ołtarz Św. Jana Chrzciciela (obecnie w kościele Św. Floriana w Krakowie. Malarskie elementy są również dziełem Hansa Süssa, który opracował koncepcję awersów, zaś wykonawcą jest jego współpracownik zaznajomiony z twórczością Tilmana Riemenschneidera.

Obecnie jest kilka teorii co do powstania tego dzieła. Zgodnie z jedną z hipotez zdobił on prywatną kaplicę możnego rodu (najprawdopodobniej Bonerów), bądź był umiejscowiony w kościele Mariackim albo kościele na Skałce. Nie wykluczone że, tryptyk mógł posłużyć jako model dla srebrnego retabulum ołtarza, ufundowanego przez króla Zygmunta Starego, wykonanego w norymberskim warsztacie Alberta Glima i umieszczonego w dawnym ołtarzu Św. Stanisława na skrzyżowaniu naw w katedrze wawelskiej, zniszczonego podczas potopu szwedzkiego.

Tryptyk z Pławna jest jednym z wielu dzieł o wysokiej klasie artystycznej, które powstały w dobie Jagiellonów. Co więcej, wiele z nich ma silny związek z kultem św. Stanisława ze Szczepanowa, m.in. gotycko-renesansowy Poliptyk Wieniawski (od kościoła Św. Katarzyny w Wieniawie, gdzie obecnie się znajduje), zaginiona dziś srebrna figura św. Stanisława z kościoła na Skałce), dwa relikwiarze puszkowe, dary królowych: Zofii Jagiellońskiej (żony Władysława II Jagiełły) mieszczący później relikwie św. Floriana oraz Elżbiety Rakuszanki (żony Kazimierza Jagiellończyka) dla katedry krakowskiej, dzieło Marcina Marcińca, ornat Piotra Kmity, znany ze źródeł srebrny Ołtarz Św. Stanisława, liczne nastawy ołtarzowe (m.in. w kościele Św. Stanisława w Starym Bielsku (ob. część Bielska-Białej).

Obecnie tryptyk można oglądać w Muzeum Narodowym w Warszawie w Galerii Sztuki Średniowiecznej (na parterze). Dzieło ma numer inwentarzowy Śr.18 MNW.

Przy pisaniu tekstu korzystałem z hasła w Wikipedii oraz z książek: „Monografia Pławna. Z dziejów zapomnianych miast” autorstwa Stanisława Bartnika i „Tryptyk z Pławna” autorstwa Tadeusza Dobrzenieckiego.

Madonna. Obraz na prawym skrzydle zamkniętego tryptyku. Fot. Paweł Dudek

Rozsiekanie ciała Św. Stanisława. Fot. Paweł Dudek

Przeniesienie ciała Św. Stanisława. Fot. Paweł Dudek

Jezus Chrystus. Obraz na lewym skrzydle zamkniętego tryptyku. Fot. Paweł Dudek

Świadczenie przed królem. Fot. Paweł Dudek

Kupno wsi Piotrawin. Fot. Paweł Dudek

Zabójstwo Św. Stanisława. Fot. Paweł Dudek

Przygotowania do kanonizacji. Fot. Paweł Dudek

Zabójstwo (fragment). Fot. Paweł Dudek

Przygotowania do kanonizacji (fragment). Fot. Paweł Dudek

Świadczenie przed królem (fragment). Fot. Paweł Dudek

1396 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)

Tagi dla tego wpisu: