Uczestniczyłem w seminarium dla polskich i niemieckich nauczycieli (1-3.10.2021 r., Tarnów)

W dniach 1-3 października 2021 roku uczestniczyłem w seminarium pt. „Nauczanie o historii polsko-żydowskiej w XX wieku w Polsce i w Niemczech”, zorganizowanym przez Centropę przy współpracy z Żydowskim Muzeum „Galicja” z Krakowa oraz Fundacji im. Friedricha Eberta. W seminarium wzięli udział polscy oraz niemieccy nauczyciele.

Ze względu na to, że w piątek, pierwszego dnia seminarium byłem jeszcze w pracy, to dotarłem do Tarnowa z opóźnieniem. Trochę tego żałuję, ale niestety nie dało się inaczej. Seminarium miało postać warsztatów, wycieczek oraz wykładów. Zakwaterowani byliśmy w hotelu Tarnovia i tam odbywała się większość aktywności.

W piątek wieczorem udaliśmy się do restauracji o nazwie Stara Łaźnia. Nazwa nie jest przypadkowa. Budynek ten to jeden z nielicznych zachowanych śladów po Żydach mieszkających przed wojną w Tarnowie. Na kolacji miałem okazję spróbować całkiem smacznych potraw, m.in. humusu, chały, czulentu (z kaszy, fasoli, cebuli, ale bez mięsa), nadziewanej papryki. Uczestnicy poznali przy tym zwyczaje oraz tradycje, np. zapalanie świec, odmawianie błogosławieństwa czy nakrywanie chały serwetą.

Październik 2021 r., fot. Paweł Dudek

Październik 2021 r., fot. Paweł Dudek

Październik 2021 r., fot. Wojciech Wojtkielewicz

Październik 2021 r., fot. Wojciech Wojtkielewicz

W sobotę z rana wyjechaliśmy do Dąbrowy Tarnowskiej. Znajduje się tam największa zachowana synagoga w całym województwie małopolskim. Po drugiej wojnie światowej ten budynek stał zaniedbany. Odnowiono go w latach 2008-2012 i przyznaję, że prezentuje się bardzo okazale oraz ładnie. W głównej sali modlitewnej zorganizowano wystawę pamiątek po dawnej społeczności żydowskiej, jest tam zwój Tory oraz bima (podwyższone, oddzielone od reszty miejsce, gdzie czytało się Torę). Na ścianach i suficie można zobaczyć odnowione malowidła, przedstawiające m.in. pełny cykl zodiakalny oraz sceny biblijne. Bardzo ciekawie prezentuje się babiniec (wydzielona część przeznaczona dla kobiet). W najniższej kondygnacji budynku jest wystawa poświęcona lokalnej twórczości ludowej. Budynek działa obecnie jako Ośrodek Spotkania Kultur.

Październik 2021 r., fot. Wojciech Wojtkielewicz

Październik 2021 r., fot. Wojciech Wojtkielewicz

Październik 2021 r., fot. Wojciech Wojtkielewicz

Następnie wróciliśmy do Tarnowa i zwiedzaliśmy żydowskie pamiątki z wybitnym znawcą tej tematyki – Adamem Bartoszem. Chodziliśmy szlakiem Gizeli Fudem, Żydówki pochodzącej z Tarnowa. Zobaczyliśmy m.in. szkołę, do której uczęszczała, jej dom, a także przeszliśmy przez teren dawnego getta. Gdy przechodziliśmy obok Starej Łaźni, w której poprzedniego dnia jedliśmy kolację szabatową, przewodnik zwrócił nam uwagę na pomnik upamiętniający pierwszy transport polskich więźniów politycznych do Auschiwtz. Zagadnienie to jest mi znanej, a poza tym moi uczniowie wzięli niedawno udział w projekcie, który polegał na czytaniu fragmentów wspomnień tych więźniów. Odwiedziliśmy także cmentarz. Tam usłyszałem niesamowicie wzruszającą historię od Ingi Marczyńskiej. Otóż w 1942 roku w miejscowości Kołaczyce zostały zgwałcone i zamordowane dwie młode Żydówki – Salomea Korzennik i Rachela Pacher. Ich ciała pogrzebano w wykopanym dole, z dala od cmentarza. Przez wiele lat właściciel działki, na której znajdowały się te ciała, ogrodził teren i zabronił opieki nad tym miejscem. Inga Marczyńska poruszyła niebo, ziemię, mnóstwo ludzi i instytucji. Doprowadziła do tego, że ciała dziewczyn po kilku latach usilnych starań zostały ekshumowane, odbył się prawdziwy żydowski pogrzeb i pochowano je z należytą godnością. W miejscu ich spoczynku jest już macewa, wkrótce ma też być poziomy nagrobek. Gdy słuchaliśmy tej opowieści, panowała niesamowicie wymowna cisza.

Październik 2021 r., fot. Paweł Dudek

Październik 2021 r., fot. Wojciech Wojtkielewicz

Październik 2021 r., fot. Wojciech Wojtkielewicz

Październik 2021 r., fot. Wojciech Wojtkielewicz

Po południu oraz następnego dnia odbyły się także stacjonarne wykłady i warsztaty. Równie ciekawe i inspirujące. Właśnie inspiracja jest chyba największą wartością tego seminarium. Mam chęć do działania, mam też sporo pomysłów w jaki sposób tę wiedzę wykorzystać na lokalnym środowisku. Cenne są również kontakty z osobami zajmującymi się tą tematyką. Czuję potrzebę takiej wymiany doświadczeń. Ważne było też to, że mogłem podszlifować swój angielski, bo część aktywności odbywała się właśnie po angielsku.

Październik 2021 r., fot. Wojciech Wojtkielewicz

Październik 2021 r., fot. Wojciech Wojtkielewicz

Październik 2021 r., fot. Paweł Dudek

145 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj