Zbiorowa mogiła w Kajetanowicach

Ten artykuł dodałem 16.09.2021 roku

Od Czytelnika, pana Tomasza Wrońskiego otrzymałem materiał dotyczący zbiorowej mogiły znajdującej się w Kajetanowicach (gmina Gidle). Poniżej przytaczam w całości treść tej informacji oraz otrzymane zdjęcia.

W trakcie II wojny światowej spacyfikowano 817 miejscowości znajdujących się w obecnych granicach Polski, w tym 84 takich, w których zniszczona została w całości lub w większej części zabudowa i wymordowani czy to wszyscy mężczyźni, czy też cała ludność, bez względu na wiek i płeć. Pierwsza fala terroru przeszła przez polskie obszary wiejskie już w trakcie kampanii wrześniowej. Szczególnie ucierpiały wsie na Ziemi Łódzkiej. Tego typu akcje represyjne miały niekiedy wyjątkowo brutalny przebieg. W nocy z 5 na 6 września w miejscowości Kajetanowice doszło wówczas do gwałtownej wymiany strzałów, która nie spowodowała jednak żadnych ofiar w ludziach (batalion stracił tylko dwa konie. W oficjalnych meldunkach za przyczynę strzelaniny uznano atak polskich partyzantów, którzy jakoby mieli urządzić zasadzkę na niemieckich żołnierzy i ostrzelać ich od strony wsi i pobliskiego lasu. W owym czasie nie istniał jednak w Polsce masowy ruch oporu. Wieś oświetlono rakietami, po czym żołnierze wkroczyli w szyku bojowym. Mieszkańcom zabroniono opuszczać domy, jednak chwilę później Niemcy przystąpili do palenia i ostrzeliwania zabudowań. Otwierano również ogień do uciekających w panice mieszkańców. Miały miejsce wypadki, gdy Niemcy nie pozwalali na wyciągniecie dzieci lub starców z płonących budynków. Jeden ze świadków słyszał żołnierza mówiącego, że „Polaków trzeba tu wymordować od kołyski”. Niemcy przeprowadzali także doraźne egzekucje. Tej nocy licząca ok. 215 mieszkańców wieś została doszczętnie spalona. Zdaniem Barbary Bojarskiej w płomieniach lub od niemieckich kul zginęło ok. 80 osób – z czego 17 miało pochodzić spoza Kajetanowic pochodziły z Częstochowy. Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Łodzi szacowała liczbę zamordowanych a wśród których miało znaleźć się niemowlę, pięcioro małych dzieci, czternaścioro młodocianych, dwanaście kobiet oraz sześcioro osób starszych. Niemcy zamordowali jedna trzecią mieszkańców, a także spalili 47 budynków mieszkalnych, 62 budynki gospodarcze oraz 117 sztuk bydła. Według naocznych świadków pozostał tylko jeden budynek mieszkalny. Po zakończeniu masakry większość ofiar pogrzebano w zbiorowej mogile, którą wykopano na środku osady. Szczątki ofiar pogrzebanych w Kajetanowicach przeniesiono później na miejscowy cmentarz rzymskokatolicki. Na wspólnej mogile postawiono nagrobek z napisem:

Tu spoczywa snem wiecznym 76 osób zamordowanych 6 września 1939 r. przez wojska niemieckie. Wieczna chwała poległym, hańba mordercom

W Kajeatanowicach na początku września każdego roku są obchodzone uroczystości rocznicowe pacyfikacji wsi Kajetanowice oraz zamordowania 13 mieszkańców wsi Piaski.

Fot. Tomasz Wroński

Fot. Tomasz Wroński

Fot. Tomasz Wroński

Fot. Tomasz Wroński

Fot. Tomasz Wroński

Fot. Tomasz Wroński

Pan Tomasz Wroński napisał mi na ten temat jeszcze:

(…) Zmiana wyglądu pomnika w Kajetanowicach prawdopodobnie miała miejsce w 2010 roku. Wcześniej na budynku byłej  szkoły w Piaskach wisiała na ścianie tablica zamontowana w 30 rocznicę mordu mieszkańców wsi Piaski. W 2010 roku tablica ta została zamontowana na zbiorowej mogile w Kajetanowicach. (…) ustaliłem, że w 2010 roku kiedy była dołączona tablica  z Piasków był wykonany nowy wzór pomnika, który jest do chwili obecnej. Od tego czasu uroczystości rocznicowe są obchodzone wspólnie tj.  rocznica pacyfikacji wsi Kajetanowice oraz rocznica zamordowania 13 mieszkańców wsi Piaski.

Zdjęcie pochodzi z „Gazety Radomszczańskiej”, 1971 r.

O pamiątkowym kamieniu w Piaskach pisałem tutaj.

333 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)

Tagi dla tego wpisu: