Czasami wystarczy jedno przypadkowe spotkanie z opasłą kroniką, by na chwilę zatrzymać zegar, i tak właśnie poczułem się jakiś czas temu, gdy w moich rękach wylądowała jedna z kronik Publicznej Szkoły Podstawowej nr 4 w Radomsku.
Fot. Paweł Dudek
Przewracając kolejne karty, natrafiłem na wycinek z grudnia 2012 roku, który sprawił, że poczułem emocje towarzyszące wydarzeniom sprzed lat. Na pożółkłym papierze gazetowym widnieje dumny nagłówek o tych, którzy wiedzieli najwięcej o naszym mieście. Zdjęcia zamieszczone w artykule mają ten specyficzny, ciepły klimat. Skupione twarze nad arkuszami z 30 pytaniami, rzędy krzeseł w muzealnej sali i ta radosna chwila wręczania nagród książkowych. To niesamowite, jak te kilkanaście lat zmieniło wszystko dookoła, a jednocześnie ten mały fragment gazety przypomniał mi, że historia to nie są tylko odległe wydarzenia.
Patrzę na te twarze i zastanawiam się, gdzie dzisiaj są ci wszyscy ludzie, czy nadal noszą w sobie tę cząstkę Radomska, którą tak dzielnie zgłębiali podczas quizu. O jednej osobie wiem, nawet bardzo dobrze (kto wie, ten wie…). Dla mnie to znalezisko jest czymś więcej niż tylko dokumentem, to dowód na to, że nasza tożsamość buduje się w takich właśnie cichych, małych, wspólnych chwilach, o których warto pamiętać nawet wtedy, gdy świat pędzi już zupełnie inną drogą.
Quiz o historii Radomska (potem pod nazwą bardziej poważną – Konkurs Wiedzy o Radomsku) miał w sumie 7 edycji. Po tych 7 latach zaprzestałem organizowania go, pochłonęły mnie obowiązki. Dlatego bardzo ucieszyłem się, że idea znów powróciła i Muzeum Regionalne im. S. Sankowskiego zrobiło taki konkurs w listopadzie zeszłego roku. Zostałem nawet zaproszony do jury. Będą kolejne edycje!
Zobacz podobne artykuły:
Zobacz podobne artykuły:






