Nekrolog o. Bolesława Daniela Ekierta

Właśnie otrzymałem ciekawą pamiątkę od pewnej osoby z drugiego końca Polski. Wychodzi na to, że zupełnym przypadkiem ten artefakt trafił w moje ręce.

Wrzesień 2025 r., fot. Paweł Dudek

Kilka dni temu zadzwonił do mnie telefon. Miła pani porządkując swoje rzeczy natrafiła na pamiątkę sprzed wielu lat. To nekrolog poświęcony o. Bolesławowi Danielowi Ekiertowi – franciszkaninowi, który zmarł w 1979 roku i z racji tego, że przed śmiercią posługiwał w miejscowym klasztorze, został w Radomsku pochowany. Pani postanowiła mi go przesłać, ponieważ mój blog okazał się jedynym miejscem w internecie, gdzie natrafiła na informację o tej osobie. Chodzi o ten wpis. Na nekrologu można przeczytać, że o. Bolesław Daniel Ekiert żył 68 lat, a zmarł 13 listopada 1979 roku. W zakonie franciszkańskim służył 50 lat, z czego 41 w roli kapłana. Łatwo więc obliczyć, że wstąpił do zakonu na 10 lat przed wybuchem drugiej wojny światowej. Nie dziwi więc kolejny fakt zawarty na nekrologu, a mianowicie służba jako proboszcz na Wołyniu – terenach, które po drugiej wojnie światowej znalazły się w granicach ZSRR. Informacje te są uzupełnieniem tego, co o o. Ekiercie napisałem już jakiś czas temu we wspomnianym wcześniej wpisie.

O. Daniel Ekiert zmarł 13 listopada, a 15 listopada o godz. 17 jego ciało zostało przeniesione do kościoła. Uroczystość pogrzebowa miała miejsce w piątek 16 listopada o godz. 14 w kościele Ojców Franciszkanów. Następnie ciało złożono w zbiorowym grobie zakonników na Cmentarzu Starym w Radomsku. Co ciekawe, na grobie umieszczono imię Daniel, a na opisywanym tu nekrologu pierwsze jest imię Bolesław, a dopiero drugie Daniel. Z czego to wynika – nie wiem. Warto zwrócić uwagę na nekrolog, który jest sam w sobie pewną pamiątką. Jeśli chodzi o szatę graficzną, to w porównaniu do dzisiejszych czasów uległa ona pewnej ewolucji, powiedziałbym, że raczej związanej z możliwościami twórców takich specyficznych ogłoszeń niż z jakąś istotną zmianą. Gdy widzę nekrologi z innych części Polski, to niekiedy są one zupełnie różne, czasem pozbawione całkowicie elementów dekoracyjnych, a czasem przesadnie nimi epatujące. Tutaj widać pewną konsekwencję. Nekrolog wydrukowano w naszym mieście, o czym świadczy mały napis w lewym dolnym rogu (PZG O/Radomsko). Ta karta papieru formatu A3 trafia do mojego pudła z innymi pamiątkami sprzed lat. Przyznaję – to pierwszy nekrolog w mojej kolekcji… A obdarowującej mnie pani bardzo dziękuję za taką przesyłkę, bo kolejny raz ktoś uznał, że zrobię z tego jakiś pożytek, choćby w postaci tego wpisu. A może ktoś z Czytelników pamięta o. Bolesława Daniela Ekierta?

Fragment grobu, w którym spoczywają Franciszkanie z radomszczańskiego klasztoru. Styczeń 2020 r., fot. Paweł Dudek