Ostatnio, wysiadając z pociągu na stacji w Radomsku, próbowałem spojrzeć na nasze miasto oczami kogoś, dla kogo peron kolejowy jest pierwszym punktem styku z naszą miejscowością.
Luty 2026 r.
Niestety, widok nie należy do zachęcających. Można by oczywiście próbować usprawiedliwiać ten stan trwającym remontem torowiska, jednak nawet gdy prace dobiegną końca, a hałdy żwiru znikną, krajobraz wciąż pozostanie daleki od ideału. Nieużytki po zachodniej stronie, niszczejąca za parkingiem wieża ciśnień oraz widoczne w oddali składowisko złomu nie napawają optymizmem. W budynku dworca nie ma już nawet sklepu ani baru. Gdy podróżni odjadą pociągami i autobusami, robi się tam niesamowita pustka, a przecież nie są to jakieś obrzeża miasta.
Mimo tego surowego krajobrazu, jeden szczegół przykuł moją uwagę i szczerze rozbawił. To ta rolka papieru toaletowego zamontowana na barierce przy wyjściu z peronu. To taki nasz lokalny, nieco surrealistyczny akcent. Może i otoczenie dworca przypomina teraz plan filmu postapokaliptycznego, ale ten mały gest pokazuje, że poczucie humoru i radomszczańska zaradność mają się dobrze. Skoro potrafimy wyposażyć barierki w takie udogodnienia, to znaczy, że drzemie w nas potencjał. Wykorzystajmy to!
Zobacz podobne artykuły:
Zobacz podobne artykuły:






