Krzyż w miejscu śmierci partyzanta Antoniego Wiechowskiego ps. „Strug”

Ten artykuł dodałem 4.06.2021 roku

Miejsce to pokazał mi kilka dni temu Tomasz Kolmasiak. Wcześniej nie wiedziałem w ogóle o istnieniu tego krzyża, a dotychczas spotkałem się z innym umiejscowieniem śmierci tegoż bohatera.

30 maja 2021 r., fot. Paweł Dudek

Zacznijmy jednak nieco wcześniej. 1 czerwca 1944 roku w okolicach Woli Życińskiej rozegrała się bitwa pomiędzy polskimi partyzantami z Armii Krajowej a Niemcami. Polacy właśnie przenieśli się z poprzedniego obozowiska znajdującego się w okolicach miejscowości Rogi. Teraz stacjonowali bliżej Pilicy. Niemcy otoczyli partyzantów poprzez zajęcie okolicznych wsi. Kapral „Bąk” oraz strzelec „Strug” wyszli na rozpoznanie. „Bąk” został zraniony strzałem w rękę i odskoczył do lasu, unikając tym samym śmierci. „Strug” podjął więc samotną, z góry przegraną walkę. Znajdował się wówczas w rowie, skąd strzelał do Niemców oddalonych o ok. 20 metrów. Wyrzucił w ich kierunku półkilowy granat nazywany filipinką. Wkrótce skończyła mu się amunicja. Niemcy najpierw przestrzelili mu płuco, co było powodem obfitego krwawienia. Gdy „Strugowi” skończyła się amunicja, dopadli go i dobili strzałem w głowę.

W bitwie pod Wolą Życińską (zwanej czasem bitwą pod Krzętowem) zginęło trzech Polaków, oprócz „Struga” jeszcze Józef Wejchbrodt ps. „Konrad” oraz Leon Kępa „Lewoniewski”. Straty niemieckie wyniosły 37 ludzi. Zaskoczeni Niemcy odstąpili od pozycji oraz zrezygnowali z dalszej walki. Ostatecznie Polacy przeprawili się przez Pilicę i udali w okolice Buczyny. Bezsprzecznie zwyciężyli.

Krzyż postawiony w miejscu śmierci „Struga” znajduje się przy leśnej drodze. Niedawno ta droga została poszerzona i wysypana kruszywem. Przyznam się, że np. przechodząc tamtędy mógłbym krzyża nie zauważyć, ponieważ wtapia się on w otoczenie. Za drugim razem trafiłbym jednak bez problemu. Jak tam dotrzeć? W połowie drogi asfaltowej między Wolą Życińską a Ciężkowiczkami znajduje się pochodzący z 1998 roku pomnik poświęcony żołnierzom AK poległym w czasie drugiej wojny światowej oraz żołnierzom KWP walczącym z komunistami do 1956 roku. Miejsce to jest jednocześnie krzyżówką drogi asfaltowej z dwiema drogami leśnymi. Chcąc odnaleźć krzyż poświęcony „Strugowi” idziemy w drogę leśną prowadzącą na zachód (i lekko na północ) – czyli odwracamy się plecami do pomnika i idziemy dróżką na wprost. Jest to właśnie ta wspomniana na początku odnowiona droga leśna, prosty odcinek wyglądający w tych warunkach troszkę jak autostrada, ale za jakiś czas zieleń wejdzie na pobocza i złączy się z krajobrazem. Drogą tą należy przejść nieco ponad 200 metrów, patrząc cały czas na prawą stronę. Krzyż znajduje się tuż za rowem. Rzeczywiście zlewa się z otoczeniem, więc idąc warto cały czas patrzeć na prawo. Na krzyżu jest metalowa tabliczka, na której zapisano:

W tym miejscu
w dniu 1.06.1944 roku
poległ w walce z niemiecką obławą
partyzant Armii Krajowej
z Oddziału Partyzanckiego „Andrzeja”
kapral
Antoni WIECHOWSKI ps. „Strug”

Cześć Jego pamięci

1.06.1993

30 maja 2021 r., fot. Paweł Dudek

30 maja 2021 r., fot. Paweł Dudek

30 maja 2021 r., fot. Paweł Dudek

Nie wiadomo kto postawił w tym miejscu krzyż z tabliczką. Jeśli dobrze odczytałem treść, to pochodzi on z 1993 roku. Kto wie, może właśnie z tego powodu położony przy drodze asfaltowej pomnik stanął właśnie tam – a więc nie w szczerym lesie (żeby nie był zapomniany, zdewastowany itp.), ale tuż obok drogi – łatwiej, bezpieczniej, z możliwością organizowania dojazdu i uroczystości. Dotychczas miejsce śmierci „Struga” było lokalizowane na północ od Woli Życińskiej, można to zauważyć na mapkach z opisem bitwy. Teraz odkryta została nowa koncepcja z tym związana.

220 razy oglądano od początku 4 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)