A tu był kiedyś balkon (klasztor Franciszkanów w Radomsku)

Ten artykuł dodałem 25.02.2021 roku

Przeglądając stare zdjęcia klasztoru Franciszkanów natknąłem się na takie, na których widać nieistniejący już balkon. Znajdował się on nad wejściem do budynku klasztornego od strony ulicy Kościuszki. W 2020 roku zakończył się remont klasztoru. Elewacja zyskała śnieżnobiały blask i naprawdę robi wrażenie. Nie liczyłem nawet na to, że zostanie odbudowany klasztorny balkon, chciałbym tylko zwrócić uwagę, że taki element architektoniczny tam się kiedyś znajdował. Najpierw spójrzmy na zdjęcia współczesne, robione w lutym 2021 roku.

Luty 2021 r., fot. Paweł Dudek

Luty 2021 r., fot. Paweł Dudek

Poniżej zaś znajdują się zdjęcia archiwalne. Ta bryła budynków klasztornych powstała w latach 1728-1738. Zachęcam Czytelników do przesyłania innych zdjęć, na których widać balkon. Może dzięki temu ustali się, kiedy go zlikwidowano. A może ktoś wie z jakiego powodu?

1912 rok, Biuro Naczelnika Powiatu

1941 rok

244 razy oglądano od początku 2 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)