Staw i ośrodek wypoczynkowy „Balaton” w Gomunicach (Wojciechowie)

Ten artykuł dodałem 2.05.2021 roku

Autorem artykułu jest Jacek Kamieniak

Mieszkańcy Radomska i okolic doskonale pamiętają Ośrodek Wypoczynku Świątecznego „Fryszerka”, obecnie odzyskany przez spadkobierców dawnych właścicieli i sprzedany, którego wspomnienia dawnej świetności przechowuje w swej pamięci niejeden z nas. Tymczasem niewiele osób wie, a jeszcze mniej pamięta, że zaledwie niecałe pięć km w linii prostej od Fryszerki istniał w tym samym czasie (chociaż działalność zakończył wiele, wiele lat wcześniej) ośrodek o bardzo podobnym charakterze. Był to staw i ośrodek wypoczynkowy „Balaton” w Gomunicach (Wojciechowie).

Gomunice są historycznie miejscowością młodą. Do powstania  Gomunic przyczyniły się różnorakie procesy zachodzące w XIX w. na gruntach dóbr Kletnia, która jest średniowieczną osadą notowana w księgach parafii Kamieńsk. Z istotnych dla rozwoju osady jeszcze w pierwszej połowie XIX wieku przedsięwzięć gospodarczych trzeba wymienić istniejący na północy Kletni folwark o nazwie „Gomunice”, prowadzenie przez wieki przez właścicieli Kletni osady młynarskiej „Wójcik” oraz huty szkła. Tereny te rozwinęły się także dzięki  regulacji i przeprowadzeniu przez Kletnię w latach 1803–1839 nowego i utwardzeniu starego traktu komunikacyjnego Radomsko–Piotrków   oraz Drogi Żelaznej Warszawsko–Wiedeńskiej w 1846 roku. Powstał wtedy przystanek osobowy o nazwie „Kamieńsk”. Po 1880 roku uruchomiono stację telegrafu państwowego. Lata 80-te i 90-te XIX wieku to kolejne inwestycje przemysłowe: tartak drzewny przerobiony następnie na suchą destylarnię drewna, fabryka mebli giętych Otto Gahliga – które to stały się zaczątkiem nowego osiedla zwanego później  Wojciechowem. Właściciele okolicznych majątków rozpoczęli w tym czasie inwestycje w wille letniskowe, mające służyć coraz popularniejszemu w tamtym okresie wypoczynkowi wyjazdowemu warstw najbogatszych: Kazimiera Zarembina z Pytowic (gm.

Kamieńsk) i Juliusz Heinzel (przemysłowiec łódzki) z Kamieńska jeszcze przed 1895 rokiem, a Antoni Krzętowski właściciel Kletni i Antoni Kamocki dziedzic  Kocierzów niedługo po nich. W miarę upływu czasu do tych pierwszych dołączali kolejni inwestorzy. O szczegółach powstania i rozwoju  Gomunic można przeczytać w znakomitej pracy Tomasza Kuźnickiego „Z dziejów letnisk przy stacji Kamieńsk (Gomunice, Wielki Bór, Kocierzowy)” Radomsko 2017 rok, będącej świetnym kompendium wiedzy na temat historii wymienionych miejscowości, z której to pisząc ten artykuł m. in. korzystałem. Można ją pobrać z tej strony.

Właściciele letnisk starali się zapewnić swoim gościom możliwość jak najatrakcyjniejszego spędzanie wolnego czasu. Przygotowywali piękne otoczenie swoich obiektów, założenia parkowe, alejki, wytyczali drogi, ścieżki, organizowali bale, zabawy, gry, leśne spacery. Do czasu II wojny światowej były to miejsca licznie odwiedzane przez towarzystwo z Radomska, Częstochowy, Warszawy i innych miast. Być może już wówczas na potrzeby rekreacji i wypoczynku wykorzystywany był duży staw za osiedlem Wojciechów  przy drodze do Kamieńska w miejscu zwanym Zbójówka. Staw ten wraz z obiektami towarzyszącymi nazywany był w latach późniejszych „Balatonem”.

W latach  70-tych, 80-tych XX wieku organizacją wypoczynku pracowniczego zajęły się głównie zakłady pracy i związki zawodowe. Prawie każdy większy zakład państwowy miał ambicje mieć jakiś swój pensjonat czy ośrodek wypoczynkowy. W latach tych w Gomunicach – Wojciechowie w miejscu dawnych zakładów meblarskich Otto Gahliga i innych, funkcjonował zakład chemiczny Cefol-Erg. Produkowano tam m. in. ceraty, folie itp. Zbiornik wodny zwany „Balatonem” w Wojciechowie – Zbójówce znalazł się pod zarządem tegoż zakładu. Po niezbędnych pracach przygotowawczych otwarcia Ośrodka Sportowego -Rekreacyjnego w Wojciechowie „Balaton” dokonano 5 czerwca 1971 roku w Dzień Chemika. Podobnie jak w pobliskiej wszystkim znanej Fryszerce, funkcjonowała tam wypożyczalnia łódek, kajaków, działała restauracja i bufet. Organizowano zawody sportowe dla pracowników, a także dla młodzieży.

Z relacji osób miejscowych wynika, że staw „Balaton”zaczął wysychać, a następnie osuszył się zupełnie na początku lat 80-tych XX w kiedy to wybudowano Kopalnię Węgla Brunatnego Bełchatów. Kopalnia poprzez system swoich odwodnień spowodowała obniżenie poziomu wód gruntowych na dużym obszarze wokół siebie (powstanie tzw. leja depresyjnego). To był początek końca ośrodka. Nie był to głęboki zbiornik. Wysechł również mniejszy staw po przeciwnej stronie

Popatrzmy na mapy. Na fot. 1 mapa Wojskowego Instytutu Geograficznego z 1935 roku. W miejscu, gdzie droga z Wojciechowa do Kamieńska charakterystycznie tworzy podwójny zakręt, widać dwa zbiorniki wodne. Większy, po lewej stronie, to opisywany późniejszy „Balaton”.

Fot. 1

Fot. 2  to fragment wojskowej dokładnej mapy powiatu radomszczańskiego z 1962 roku, wydanej przez Zarząd Topograficzny Sztabu Generalnego. Ponownie po lewej stronie jest duży staw („Balaton”), po prawej mniejszy,  po przeciwnej zaś  stronie drogi widać układ zabudowań.

Fot. 2

Na fot. 3  współczesna mapa tego terenu (z aplikacji mapy.cz). Mapa jest całkiem współczesna, ale chyba odwzorowana ze starych planów, albowiem widać nie tylko zarys zbiornika wodnego „Balaton”, ale istnieje na niej również symbol przystani wodnej w miejscu, gdzie ona się kiedyś  znajdowała. Mapa pokazuje, że staw po prawej stronie drogi  łączył się kiedyś ciekiem wodnym z większym stawem, być może przepustem pod drogą.

Fot. 3

Fot. 4 to również całkiem współczesna mapa z aplikacji GPS Viewer. Widać leśne ścieżki w miejscu dawnego stawu. Zaznaczyłem na niej miejsce, w którym znajdują się resztki fundamentu budynku restauracji, oraz resztki betonowych schodów od strony ulicy.  Współcześnie cały teren po stawie i ośrodku porasta las fot. 5 (zdjęcie satelitarne z GoogleMaps), a po dnie dawnego zbiornika można swobodnie spacerować czy jeździć rowerem.

Fot. 4

Fot. 5

Przedstawione dalej fotografie pochodzą z publikacji „Gomunice wczoraj i dziś”, 2019 r. autorstwa Pawła Olejniczaka s. 62-63. Fot. 6 i 7 pokazują prace budowlane i porządkowe przy budowie ośrodka „Balaton”. Budynki na foto po drugiej stronie ulicy pozwalają dokładnie umiejscowić gdzie zostały wykonane te zdjęcia.

Fot. 6

Fot. 7

Fot. 8 to zdjęcia już z otwarcia Ośrodka Sportowego -Rekreacyjnego w Wojciechowie „Balaton” w dniu 5 czerwca 1971 roku w branżowe święto – Dzień Chemika. Goście przybyli dosyć tłumnie, na werandzie restauracji przy stolikach komplet. Wiele osób na brzegach stawu, którzy przyjechali na rowerach, motocyklach, widać też jedno auto. Brzeg stawu przed restauracją zabezpieczały widoczne  barierki.

Fot. 8

Na fot. 9 widać dokładnie jak wyglądała restauracja – bufet. Był to  budynek murowany z cegły, piętrowy, ze sporym zadaszonym balkonem – werandą,  posadowiony nad samym brzegiem stawu. Parter nie był otynkowany, góra zaś nie tylko była tynkowana, ale przyozdobiona malowidłami w fantazyjne wzory. Z boku napis PZW (Polski Związek Wędkarski).  Dolne zakratowane okna i drzwi od strony wody pozwalają przypuszczać, że przechowywano tam sprzęt pływający. Górne piętro zajmował bufet. Na jego werandę można było wyjść z wnętrza jak i po schodach zewnętrznych. Brzeg zbiornika od strony ulicy umocniony był ukośnymi, betonowymi płytami. Za restauracją płyt już nie było.

Fot. 9

Fot. 10 to chyba dalszy ciąg tego samego, nadbrzeżnego wydarzenia, wyglądającego na jakieś zawody wędkarskie. Brzegi obstawione są przez wędkarzy. Za grupą mężczyzn widać ulicę i istniejący do dzisiaj biały dom. Dzięki temu można umiejscowić to zdjęcie w kontekście miejsca.

Fot. 10

Brzeg stawu „Balaton” o łamanej linii od strony ulicy umacniały betonowe płyty, kończące się po lewej stronie. Na pierwszym planie charakterystyczny murek boczny szerokich schodów (zachowany do dzisiaj) prowadzących do wody.

Co z tego pozostało do dzisiaj? Niewiele…  Pokazuję to na swoich zdjęciach wykonanych w kwietniu 2021 roku. Cały teren dawnego „Balatonu”  porasta las.

Fot. 11 i 12 to resztki fundamentu dawnego budynku restauracji w miejscu pokazanym przeze mnie na mapce z fot. 4.

Fot. 11. Kwiecień 2021 r., autor – Jacek Kamieniak

Fot. 12. Kwiecień 2021 r., autor – Jacek Kamieniak

Od strony ulicy można znaleźć  fragmenty pozarastanych przez drzewa betonowych płyt brzegowych fot. 13, 14, 15 i 16.

Fot. 13. Kwiecień 2021 r., autor – Jacek Kamieniak

Fot. 14. Kwiecień 2021 r., autor – Jacek Kamieniak

Fot. 15. Kwiecień 2021 r., autor – Jacek Kamieniak

Fot. 16. Kwiecień 2021 r., autor – Jacek Kamieniak

Fot. 17 to schody prowadzące niegdyś do wody (zaznaczone na fot. 4). Widok z dawnego dna.

Fot. 17. Kwiecień 2021 r., autor – Jacek Kamieniak

Na fot. 18 te same schody od strony ulicy. Widoczny murek z resztką metalowej barierki to ten sam z fot. 10.

Fot. 18. Kwiecień 2021 r., autor – Jacek Kamieniak

Fot. 19 widok z lewego brzegu w stronę dawnej wody. Widać uskok terenu.

Fot. 19. Kwiecień 2021 r., autor – Jacek Kamieniak

Z kolei fot. 20 to spojrzenie z dawnego dna na przeciwległy brzeg.

Fot. 20. Kwiecień 2021 r., autor – Jacek Kamieniak

Przez środek dawnego stawu prowadzi dosyć wygodna ścieżka, można nawet jeździć rowerem fot. 21, choć miejscami las jest dosyć gęsty fot. 22.

Fot. 21. Kwiecień 2021 r., autor – Jacek Kamieniak

Fot. 22. Kwiecień 2021 r., autor – Jacek Kamieniak

* Pisząc artykuł korzystałem m. in. z  publikacji:

  1. Kuźnicki „Z dziejów letnisk przy stacji Kamieńsk (Gomunice, Wielki Bór, Kocierzowy)” Radomsko 2017
  2. Olejniczak „Gomunice wczoraj i dziś”  2019 r.

Jacek Kamieniak

kwiecień 2021

1965 razy oglądano od początku 2 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)