Bocznica kolejowa firmy Metalurgia S.A., wcześniej Zakładów Przemysłowych „Komuna Paryska”

Ten artykuł dodałem 14.12.2019 roku

Autorem tekstu oraz zdjęć jest Jacek Kamieniak

Zakłady Przemysłowe „Komuna Paryska” – Fabryka Drutu i Wyrobów z Drutu z siedzibą w Radomsku (bo tak brzmiała pełna nazwa), powstały w 1951 roku z przejętej w 1948 roku przez państwo w wyniku nacjonalizacji istniejącej w tym miejscu starej firmy metalurgicznej (założonego w 1879 przez inwestorów francuskich Anonimowego Przedsiębiorstwa Przemysłu Metalurgicznego). W latach 60-tych XX w. nastąpiła rozbudowa i rozwój zakładu, i z tego okresu pochodzi zapewne nowa bocznica kolejowa (starą, poprzednią z ul. Reymonta omówiłem w innym artykule), wychodząca na północ do połączenia z systemem torowym stacji Radomsko. Dokładna data jej powstania nie jest mi znana.

Przebieg omawianej bocznicy pokazuje mapa (początek oznaczony literą P, koniec K, przerywana linia przebieg).

Zamieszczone fotografie wykonałem w 2007 roku, kiedy to bocznica nie była już wykorzystywana, częściowo była niekompletna i zdemontowana, ale wciąż można było ją dobrze sfotografować i utrwalić. Obecnie od wielu lat jest to już niemożliwe, większość elementów nie istnieje, a miejsca uległy zmianie.

Bocznica poza terenem zakładu zaczynała się przy bramie kolejowej i przecinała ulicę Zgoda. Za bramą tory są zasypane szlaką (fot. 2).

Fot. 2. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Po minięciu ul. Zgoda torowisko biegło zakrzaczonym terenem, po lewej stronie tylne płoty składów i magazynów, po prawej rzeka Radomka (fot. 3, 4 i 5). Brakuje wielu śrub i mocowań szyn.

Fot. 3. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 4. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 5. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 6 pokazuje miejsce, gdzie bocznica przecinała ul. Kraszewskiego, rogatki na przejeździe wraz z sygnalizacją świetlną postawiono przy okazji modernizacji tejże ulicy. Niestety, chyba ani razu nie było potrzeby ich opuszczenia, ruchu kolejowego na bocznicy już wtedy nie było…

Fot. 6. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Za ul. Kraszewskiego torowisko wchodziło na most nad dopływem (albo dużym rowem melioracyjnym) rzeki Radomki, dalej biegło wysokim nasypem z uwagi na bardzo podmokły teren (fot. 7 i 8).

Fot. 7. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 8. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Za mostem bocznica łagodnym łukiem odchodziła w prawo w stronę dawniejszej równi mieszczącej rozjazdy. Na tym odcinku spotykało się obok drewnianych również podkłady stalowe. Zachowane elementy pierwszego rozjazdu (fot. 9).

Fot. 9. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Pozostałe szyny i wgłębienia po podkładach już zdemontowanych pokazywały, że poprzez system kolejnych rozjazdów pojedynczy tor rozgałęział się na w sumie pięć równoległych torowisk (fot. 10, 11, 12, 13, 14 i 15). Fot. 16 pokazuje miejsce, w którym  wszystkie wymienione tory bocznicy obok nastawni łączyły się ponownie  w jeden tor.

Fot. 10. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 11. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 12. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 13. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 14. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 15. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 16. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Resztki niewielkich budynków dawnej infrastruktury znajdujące się w miejscu dawnego rozgałęzienia jednego toru w trzy, na początku bocznicowej równi (fot. 17 i 18).

Fot. 17. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 18. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Torowiska łącząc się przechodziły po wschodniej stronie nastawni wykonawczej stacji Radomsko, na wysokości której kończyła się rozległa równia (fot. 19).

Fot. 19. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Nastawnia wykonawcza znajdowała się w niewielkim budynku widocznym na fot. 20 i 21. Wyposażenie i jej wnętrze pokazują fot. 22, 23 i 24. Była to nastawnia w pełni mechaniczna. Ustawianie zwrotnic rozjazdów i torowych znaków sygnalizacyjnych odbywało się w pełni mechanicznie, gdzie ruch wielkich dżwigni z tabliczkami z odpowiednimi oznaczeniami z wnętrza nastawni poprzez system linek, bloczków, cięgien, przeciwciężarów przekazywany był do elementów rozjazdów i znaków. Na fot. 24 pod oknem widać pulpit sygnalizacyjny ze schematem obsługiwanego układu torowego – pięć torów bocznicowych i ich połączenia z dalszym układem torowym stacji. Widoczne są lampki, które pomagały obsłudze odpowiednio nastawiać połączenia torów. Obok stoi łącznica telefoniczna. Stalowe linki napędowe wychodziły pod podłogą nastawni na zewnątrz fot. 25, a dalej poprzez system bloczków, krążków i innych elementów np takich jak na fot. 26, 27, 28 biegły do specjalnych przeciwciężarów w kształcie wielkich młotów (fot. 29). Taki przeciwciężar wprawiony w ruch pomagał poprzez system wodzików przestawić nielekkie przecież elementy zwrotnicowe rozjazdów. Również mechanicznie linkami napędzane były urządzenia sygnalizacyjne bocznicy, takie jak widoczne na fot. 30, 31, 32, i 33 znaki. Na środku fot. 33 widoczny jest budynek prymitywnej toalety.

Fot. 20. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 21. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 22. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 23. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 24. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 25. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 26. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 27. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 28. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 29. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 30. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 31. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 32. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 33. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Dalej bocznica zmierzała (obok żurawikowych przeciwciężarów do napędu zwrotnic) w stronę układu torowego stacji Radomsko (fot. 34 i 35). Na fot. 36 widok miejsca połączenia z torami stacji Radomsko w odwrotnym kierunku, czyli z północy na południe.

Fot. 34. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 35. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Fot. 36. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Na fot. 37  widoczny już  w oddali koniec omawianej bocznicy. Po lewej stronie widocznego na zdjęciu toru biegnie inny tor,  który jest początkiem bocznicy  Bacutilu, Magazynu Paliw i Składnicy Drewna, którą też kiedyś opisałem w osobnym artykule.

Fot. 37. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

Za koniec bocznicy Metalurgii można uznać kozioł oporowy przy budynku dróżnika już przy ulicy Górnickiego, którym kończy się jej pojedynczy tor (fot. 38). Obecnie budka dróżnika nie istnieje, a przejazd na ul. Górnickiego ma zapory automatyczne z systemem monitoringu.

Fot. 38. Autor: Jacek Kamieniak. 2007 r.

To wszystko dzisiaj w 2019 roku jest już historią. Bocznica praktycznie nie istnieje, nie ma śladu po nastawni, ciekawym mechanicznym układzie napędowym rozjazdów, mechanicznych znakach kolejowych, zniknęły budynki małej infrastruktury. Teren ten po niwelacji, częściowej przebudowie i rozbudowie, przeróbkach układu torowego zajmuje obecnie terminal kontenerowy firmy Loconi, należącej do giełdowej spółki ATC Cargo. Współczesny (grudzień 2019) widok od strony ul. Kraszewskiego (fot. 39).

Fot. 39. Autor: Jacek Kamieniak. 2019 r.

Autorem tekstu oraz zdjęć jest Jacek Kamieniak

1278 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)