Była taka Wigilia… Wigilia miejska w hali Metalurgii w 2007 roku

Ten artykuł dodałem 23.12.2020 roku

Autorem artykułu jest Jacek Kamieniak

Boże Narodzenie 2007 roku było w Radomsku obchodzone w przestrzeni publicznej w sposób nowatorski i poniekąd szczególny. Urząd Prezydenta Miasta w swej pierwszej kadencji od 2006 roku piastowała wówczas Anna Milczanowska. Po raz pierwszy postanowiono zorganizować Wigilię Miejska, zwaną również Wigilią Radomszczan.

W zamyśle miało to być spotkanie opłatkowe mieszkańców z różnych środowisk z władzami miasta, połączone z wieczerzą wigilijną (dla ubogich, ale nie tylko).

Zamysł ten zbiegł się w czasie z otwieraniem się terenów Metalurgii po wielu, wielu latach na zewnątrz. Część obiektów fabrycznych powoli wyłączano z produkcji i przygotowywano do nowych zastosowań lub do wyburzeń i likwidacji. Postanowiono więc ową szczególną wieczerzę zorganizować w jednej z ogromnych poprodukcyjnych hal Metalurgii.

Od strony dworca kolejowego teren był wciąż zagrodzony i niedostępny, więc ogólnodostępne wejście na uroczystość przewidziano bramą od strony ul. Kościuszki pomiędzy kamienicami Kościuszki 4 i Kościuszki 6 – fot. 1 (co prawda z 2009 roku) przedstawia widok na to miejsce.

Fot. 1. Autor: Jacek Kamieniak

Pozostała część zakładu była wciąż zagrodzona prowizorycznymi płotami z blachy fot. 2. Drogę od bramy do hali, gdzie odbywała się wieczerza, ustrojono ściętymi drzewkami sosny – fot.3. Należało wejść pomiędzy ten szpaler i skręcić w prawo pomiędzy słupy suwnic za czerwonym hydrantem przeciwpożarowym, aby znaleźć się we wnętrzu hali. Na zdjęciu widoczne są szyny bogatego układu torowego jaki posiadała Metalurgia, oraz konstrukcje wsporcze suwnic. W głębi niebieskie hale fabryczne. Wszystkie obiekty widoczne na tej fotografii obecnie nie istnieją.

Fot. 2. Autor: Jacek Kamieniak

Fot. 3. Autor: Jacek Kamieniak

Pierwsza ogólnodostępna Wigilia Miejska odbyła się oczywiście 24 grudnia 2007 roku, ale przez całe święta i kilka dni poświątecznych umożliwiono Radomszczanom zwiedzanie hali. Moje fot 2 i 3 pochodzą z 26 grudnia 2007 roku, na samej wieczerzy nie byłem. We wnętrzu oprócz oczywistych dekoracji, była też przygotowana bożonarodzeniowa szopka z żywymi zwierzętami. Pamiętam, że były owce, lamy i być może jeszcze inne. Zwierzęta dostarczyli radomszczańscy przedsiębiorcy i rolnicy ze swoich hodowli.

Niedawno portal https://radomsko.naszemiasto.pl/ zamieścił artykuł pt. „10 lat miejskich Wigilii w Radomsku.” Tytuł oczywiście jest błędny, albowiem tak jak napisałem pierwsza taka miejska uroczystość miała miejsce w 2007 roku, a więc trzynaście lat temu. Warto jednak spojrzeć na dwa zdjęcia, zamieszczone w tym artykule, pokazujące wnętrze hali Metalurgii, gdzie odbyła się opisywana Wigilia.

https://radomsko.naszemiasto.pl/10-lat-miejskich-wigilii-w-radomsku-zobacz-archiwalne/ga/c1-8021151/zd/58204365

https://radomsko.naszemiasto.pl/10-lat-miejskich-wigilii-w-radomsku-zobacz-archiwalne/ga/c1-8021151/zd/58204351

Fot. 1,2 i 3 mojego autorstwa.

Jacek Kamieniak
Grudzień 2020

502 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)