Moja kolekcja pocztówek

Ten artykuł dodałem 14.03.2015 roku

moja_kolekcja_pocztowek

Przejrzyj swoją szufladę – może znajdziesz tam jakieś pocztówki, których ja jeszcze nie mam. Na pewno dogadamy się co do wymiany lub kupna! W tym celu skontaktuj się ze mną.

Zapraszam także na specjalnego fanpejdża na Facebooku – Radomsko i okolice na pocztówce.

Pocztówki zbieram od kilkunastu lat. Początkowo na moją kolekcję składały się widokówki przedstawiające różne miasta i obiekty z całej Polski. Od kilku lat zbieram tylko te, które przedstawiają Radomsko i okolice. Jeszcze do niedawna zbierałem pocztówki bezobiegowe, czyli czyste i nieużyte. Przekonałem się jednak, że w taki sposób moja kolekcja będzie bardzo ograniczona.

556

Tyle obecnie posiadam pocztówek związanych z Radomskiem i okolicami. Każda jest inna, najstarsze pochodzą z początków XX wieku. Najwięcej jest nowych, z ostatnich lat. Oczywiście kolekcja cały czas się powiększa (powyższą liczbę będę więc aktualizował).

Pocztówki podzieliłem sobie na kilka kategorii – bardzo stare czarno-białe Radomsko (29 sztuk), kolorowe Radomsko w PRL (40 sztuk), współczesne Radomsko (119 sztuk), Gidle i okolice (55 sztuk), Przedbórz i okolice (93 sztuki), reszta powiatu (62 sztuki), harcerstwo radomszczańskie (158 sztuk). Te liczby w nawiasach też będą na bieżąco aktualizowane.

Z tego co mi wiadomo, moja kolekcja jest największą tego typu kolekcją – więcej unikalnych pocztówek związanych z Radomskiem i okolicami nie ma żadna instytucja czy tez osoba prywatna. No chyba, że… Wyprowadź mnie z błędu.

Kilka rad dla początkujących kolekcjonerów

Całą kolekcję trzymam w kilku segregatorach Herlitza. Pocztówki wkładam w specjalne przezroczyste koszulki kolekcjonerskie firmy Leuchtturm (format A4, z jedną lub dwiema kieszeniami – w zależności od wielkości pocztówki). Produkty Herlitza oraz Leuchtturm znajdziesz bez problemu w internecie.

Odradzam kolekcjonowania w albumach na zdjęcia – żeby zobaczyć rewers, trzeba wyjąć pocztówkę, a prawdziwy kolekcjoner będzie unikał takich sytuacji. Niezbyt praktyczne jest też zbieranie w zwykłe koszulki na dokumenty. Takie koszulki są za cienkie, pocztówka przemieszcza się w nich, ociera się i niszczy. Warto podejść do tego hobby profesjonalnie.

Nowe pocztówki zdobywam na wiele sposobów. Raz na jakiś czas odwiedzam pocztę, żeby sprawdzić, czy pani w okienku ma coś nowego. Bardzo rzadko ma. Warto także zaglądać do Muzeum Regionalnego im. S. Sankowskiego. Regularnie wchodzę  na Allegro.pl i Olx.pl. Ceny pocztówek w tych serwisach wahają się od kilku do kilkuset złotych. Mam też grono znajomych, o których wiem, że raz na jakiś czas wydają nowe pocztówki.

Początkowo wydawać się może, że to bardzo drogie hobby. Po zdobyciu kilkudziesięciu pocztówek okaże się jednak, że powiększanie kolekcji nie jest już prostą sprawą, wcale nie ze względu na finanse, ale na ograniczoną ilość źródeł zdobywania nowych rzeczy. Naczelna zasada jest taka, że im bardziej wąskie ograniczenie co do kolekcjonowanych eksponatów (np. tylko Radomsko i okolice), tym lepiej dla kieszeni – coś nowego trafi się raz na jakiś czas. Wiadomo jednak, że w kolekcjonowaniu nie chodzi o oszczędzanie. Warto więc czasem pozwolić sobie na zakup czegoś niepowtarzalnego.

moja_kolekcja_pocztowek_segregatory

To nie jest hobby, które trzeba pielęgnować codziennie. Pocztówki niech więc sobie leżą w segregatorze na półce. Te nowe też kiedyś zyskają ogromną wartość materialną oraz historyczną.

2380 razy oglądano od początku 2 razy oglądano dzisiaj