Reymontowska „Ziemia obiecana” mogła być o sto stron dłuższa, ale…

Ten artykuł dodałem 28.04.2019 roku

„Ziemia obiecana” to obok „Chłopów” najwybitniejsze dzieło literackie Władysława Stanisława Reymonta, noblisty urodzonego w Kobielach Wielkich.

Strona tytułowa tomu pierwszego z 1899 roku

Powieść ukazuje wielowymiarowy charakter rozwijającej się XIX-wiecznej przemysłowej Łodzi. W „Ziemi obiecanej” Reymont opisuje losy łódzkich fabrykantów i ich bezwzględne dążenia do osiągnięcia bogactwa. Nie zawsze te dążenia były uczciwe… Liczył się spryt, chciwość, fałsz oraz wykorzystywanie robotników. Szemrane interesy pełną parą! Początkowo „Ziemia obiecana” była drukowana w „Kurierze Codziennym”. Dzięki Reymontowi gazeta ta zyskała wielu nowych czytelników. Zresztą o powieści zrobiło się bardzo głośno w szerokich kręgach społecznych. Sukces skali nie szedł w parze z uznaniem (przynajmniej na początku), bo nie wszystkim podobał się sposób w jaki Reymont przedstawiał bogatych fabrykantów. Doszło nawet do tego, że pisarz, ze względu na przesyłane do niego pogróżki, bał się przyjechać z wizytą do Łodzi. Istnieje pogłoska, że „Ziemia obiecana” miała mieć nawet o sto stron więcej, ale łódzcy fabrykanci wpłynęli na to, aby pominięto w druku wiele wątków stawiających ich w złym świetle. Reymont co prawda podkreślał, że bohaterowie jego powieści to postacie fikcyjne, ale zbieżności na pewno istniały…

Dziś „Ziemia obiecana” jest jedną z tych polskich powieści, które po prostu warto przeczytać.

1001 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)

Tagi dla tego wpisu: