Reymontowska „Ziemia obiecana” mogła być o sto stron dłuższa, ale…

„Ziemia obiecana” to obok „Chłopów” najwybitniejsze dzieło literackie Władysława Stanisława Reymonta, noblisty urodzonego w Kobielach Wielkich.

Strona tytułowa tomu pierwszego z 1899 roku

Powieść ukazuje wielowymiarowy charakter rozwijającej się XIX-wiecznej przemysłowej Łodzi. W „Ziemi obiecanej” Reymont opisuje losy łódzkich fabrykantów i ich bezwzględne dążenia do osiągnięcia bogactwa. Nie zawsze te dążenia były uczciwe… Liczył się spryt, chciwość, fałsz oraz wykorzystywanie robotników. Szemrane interesy pełną parą! Początkowo „Ziemia obiecana” była drukowana w „Kurierze Codziennym”. Dzięki Reymontowi gazeta ta zyskała wielu nowych czytelników. Zresztą o powieści zrobiło się bardzo głośno w szerokich kręgach społecznych. Sukces skali nie szedł w parze z uznaniem (przynajmniej na początku), bo nie wszystkim podobał się sposób w jaki Reymont przedstawiał bogatych fabrykantów. Doszło nawet do tego, że pisarz, ze względu na przesyłane do niego pogróżki, bał się przyjechać z wizytą do Łodzi. Istnieje pogłoska, że „Ziemia obiecana” miała mieć nawet o sto stron więcej, ale łódzcy fabrykanci wpłynęli na to, aby pominięto w druku wiele wątków stawiających ich w złym świetle. Reymont co prawda podkreślał, że bohaterowie jego powieści to postacie fikcyjne, ale zbieżności na pewno istniały…

Dziś „Ziemia obiecana” jest jedną z tych polskich powieści, które po prostu warto przeczytać.

1079 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj