Torowisko wąskotorowe w ulicy Młodzowskiej

Ten artykuł dodałem 7.10.2020 roku

Autor tekstu i zdjęć: Jacek Kamieniak

Na łamach tego bloga wielokrotnie przybliżałem tematykę historycznych dziś w większości bocznic kolejowych, które kiedyś składały się na dosyć rozbudowany układ torowy naszego miasta. Były to torowiska normalnotorowe, czyli takie, gdzie odległości między wewnętrznymi powierzchniami główek szyn wynoszą 1435 mm. Dziś chcę pokazać fragment, a raczej relikt torowiska wąskotorowego, jedynego mi znanego na terenie miasta Radomska.

Fot. 1. Październik 2007 r., fot. Jacek Kamieniak

Fot. 2. Październik 2007 r., fot. Jacek Kamieniak

Fot. 3. Październik 2007 r., fot. Jacek Kamieniak

Fot. 4. Październik 2007 r., fot. Jacek Kamieniak

Fragment torowiska wąskotorowego o szerokości 600 mm (jest to rozstaw najdawniej stosowany na kolejach wąskotorowych, istniały też koleje z rozstawem 750 mm i inne) istniał w ulicy Młodzowskiej do 2007 roku. Tory przecinały tę ulicę mniej więcej w połowie placu składu drewna należącego niegdyś do Famegu (tzw. „pagietu”, „pagetu”). Niegdyś łączyły ten plac z terenami leżącej naprzeciw placu rampy kolejowej. Z asfaltu widoczne były tylko górne płaszczyzny główek szyn – fot. 1 z marca 2007 roku.

Oczywiście nie była to kolej wąskotorowa z prawdziwego zdarzenia, lecz rodzaj przemysłowej bocznicy, o takim właśnie rozstawie szyn. Kiedy powstała? Nie mam wiedzy, żadna ze znanych mi dokładnych starych map tego torowiska nie pokazuje. Skład drewna czyli „pagiet” powstał zapewne równolegle z budową zakładu nr 1 Famegu, kiedyś pracowało tam bardzo wiele osób, wykonując pracę sztablowania, czyli układania drewna do schnięcia. Mapa z 1938 roku pokazuje w miejscu składu drewna „ruiny tartaku”, być może torowisko istniało już wtedy na potrzeby tegoż tartaku? Spotkałem się z relacją, że po tym torowisku przetaczano wagony z drewnem ciągnione przez konie. Jeśli tak, to były to zapewne typowe wagony platformy kłonicowe na tor 600 mm. Ja tego oczywiście nie pamiętam, jestem za młody, ale pamiętam za to inne „pociągi” z Famegu na skład drewna i na rampę. Spinano kołowe wózki z drewnem po kilka, kilkanaście sztuk, zapinano ciągnik rolniczy, wstrzymywano ruch uliczny i taki nietuzinkowy „pociąg” przetaczał się przez ulicę Krasickiego lub Młodzowską. Takie widoki można było spotkać do końca lat osiemdziesiątych – początku dziewięćdziesiątych XX w.

Fot. 5. Październik 2020 r., fot. Jacek Kamieniak

Fot. 6. Październik 2020 r., fot. Jacek Kamieniak

Fot. 7. Październik 2020 r., fot. Jacek Kamieniak

Nie wiemy kiedy torowisko powstało, ale wiemy kiedy jego ostatnie ślady zniknęły. Otóż w październiku 2007 roku złodzieje złomu postanowili wyrwać szyny, widoczne na fot. 1. W wyniku ich nieudanej akcji, w trakcie której częściowo wyrwali szyny, ale ich nie zabrali stan przedstawiał się jak na fot. 2, 3 i 4 z października 2007 roku. Krótko potem w ramach naprawy szyny usunięto, a miejsca po nich zaasfaltowano.

Współcześnie to miejsce wygląda jak na fot. 5, 6 i 7 z października 2020 roku. Może ktoś z Czytelników coś sobie przypomina na temat tego torowiska?

Autor tekstu i zdjęć: Jacek Kamieniak

595 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)