Zamurowane wejście tuż pod kościołem Św. Lamberta

Ten artykuł dodałem 21.02.2021 roku

Czy Czytelnicy zwrócili kiedyś na to uwagę? Przechodząc obok wejścia do ratusza warto spojrzeć na kościół Św. Lamberta, a dokładniej na kamienny mur okalający świątynię. Poniżej figury Maryi, około dwóch metrów na lewo znajdowało się kiedyś wejście do pewnego pomieszczenia. Dziś tylko uważne oko dostrzeże, że kamienie w tym miejscu nieco odróżniają się od pozostałych, tworzących podbudowę muru.

Luty 2021 r., fot. Paweł Dudek

Luty 2021 r., fot. Paweł Dudek

Luty 2021 r., fot. Paweł Dudek

Dokąd więc prowadziło wejście? Jak mówią starsi mieszkańcy, był tam po prostu skład na opał do ogrzewania kościoła. Warto zwrócić uwagę na wystającą do dziś rurę w górę na lewo od zamurowanego wejścia. To zapewne jakiś fragment układu wentylacyjnego. W taki sposób opisał zamurowane wejście pan Jan Błasiak na grupie Radomsko – Historyczne Zdjęcia na Facebooku, pamiętający metalowe drzwi z lat 70.:

Pod te drzwi przywożono opał do ogrzewania kościoła. Mało kto wie, że w kościelnych podziemiach była spalarnia opału, ciepło uchodziło przez kratę, która jest w posadzce na środku kościoła. W duże mrozy każdy chciał stać blisko tej kraty. Sam na własne oczy widziałem górę węgla przed tymi drzwiami, szybko go chowano, ponieważ utrudniał wtedy mały, ale istniejący ruch na jezdni. Później grzano gazem (…)

Komin znajdował się po lewej stronie kościoła. Ponadto, od strony ulicy Przedborskiej było miejsce do składowania węgla, który służył do ogrzewania zakrystii. Dotarłem do kilku starych zdjęć pokazujących drzwi od strony placu 3 Maja.

Lata 50. Archiwum Wiesława Leśniewskiego

Fragment pocztówki z lat 60. Drzwi widać nad dachem drugiego samochodu. Więcej na temat tej pocztówki – tutaj

1961 rok. Autor: Marek Dębski (praca własna) [domena publiczna], via Wikimedia Commons. O zdjęciu tym pisałem tutaj

1965 r. O pocztówce tej pisałem już tutaj

842 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj

Ważne informacje

Jestem autorem wszystkich artykułów i zdjęć (chyba, że zaznaczyłem, że jest inaczej w jakimś konkretnym przypadku). Czasami korzystam ze starych zdjęć znalezionych w internecie, prasie, książkach, przesłanych przez Czytelników. Staram się pytać o zgodę na wykorzystanie takiego zdjęcia, ale nie zawsze to jest możliwe, a czasem niepotrzebne. Jeśli jednak naruszyłem czyjeś prawa autorskie, proszę o kontakt. Zdjęcia w artykułach są mniej więcej aktualne w stosunku do daty opublikowania artykułu, chyba, że zaznaczyłem inaczej. Jeśli znalazłaś/-eś błąd, chcesz coś zasugerować, skrytykować, pochwalić, napisz na pawel@radomsk.pl - wychodzę z założenia, że nie jestem nieomylny i mogłem coś przegapić, o czymś zapomnieć albo po prostu czegoś nie wiem. Pamiętaj także, że możesz sobie do woli i za darmo czytać, oglądać, ale nie wolno Ci kopiować żadnych moich tekstów oraz żadnych zdjęć. Jeśli jednak bardzo chcesz wykorzystać coś mojego, napisz na pawel@radomsk.pl - na pewno się dogadamy i tu niekoniecznie chodzi o pieniądze :)