„Radomsko powojenne 1946 – 1949” – fragment z książki o Feliksie Przyłubskim

W książce pt. „Jaki był dziadek Felutek? Niepublikowane lub trudno dostępne pisma Feliksa Przyłubskiego” znajduje się ciekawy fragment dotyczący tego, co zastało głównego bohatera po powrocie do Radomska po drugiej wojnie światowej. Wspomnienie to pisane jest z perspektywy jego córki, Ewy Siatkowskiej.

Feliks Przyłubski był polonistą, autorem popularnych w Polsce elementarzy, z których uczyły się całe pokolenia. Jego biogram znajduje się tutaj. Poniższy fragment znajduje się na stronie 78 i nosi tytuł „Radomsko powojenne 1946 – 1949”.

Ojciec wrócił do kraju jak do domu, który należy odbudowywać. Na wstępie spotkało go rozczarowanie: etat w gimnazjum im. F. Fabianiego (jego dziadka) został zajęty przez kogoś innego. Mimo to nie załamał się i zorganizował szkołę przemysłową przy zakładach „Metalurgia” (wieloletnim miejscu pracy jego ojca Edwarda Przyłubskiego). Wyciągnął z okolicznych wsi i miasteczek uzdolnioną młodzież, którą fachowi nauczyciele zaczęli kształcić w kierunku politechnicznym. Nauczanie było na wysokim poziomie, większość absolwentów później ukończyła studia wyższe.

Kiedy wszystkie początkowe trudności zostały przezwyciężone i szkoła rozkwitła, ojca spotkało drugie rozczarowanie, gorsze od pierwszego: dostał wymówienie z pracy jako „element niepewny politycznie” (…). Prawdopodobnie został przez środowisko odrzucony, bo był inny. Musiał wyprowadzić się z Radomska – gniazda rodzinnego od czterech pokoleń. Przeniósł się do Warszawy, gdzie szybko się zaaklimatyzował (…). Właściwie dopiero wtedy rozpoczęło się życie „publiczne” mojego ojca, z tego okresu pamiętają go ludzie. (…)

Na blogu znajduje się także inny fragment tej książki, w którym Przyłubski pisał o potrzebie wybudowania w Radomsku domu kultury. Po zakończeniu pracy Przyłubski korespondował ze społecznością szkoły. Fragmenty tej korespondencji na 20-lecie założenia szkoły znajdują się tutaj.

550 razy oglądano od początku 1 razy oglądano dzisiaj